Trzy ostrzeżenia i zerwana umowa. Znamy powody paraliżu miejskiego roweru w Oleśnicy
Jeszcze wczoraj Urząd Miasta Oleśnicy wydał lakoniczny komunikat dla wszystkich miłośników dwóch kółek: „System rowerów miejskich został oficjalnie wyłączony z użytkowania, a pojazdy zniknęły z ulic. (…) wszystkie pojazdy zostały już fizycznie zdemontowane ze stacji i odebrane przez operatora obsługującego system”. Urzędnicy poinstruowali również mieszkańców, jak mogą odzyskać wpłacone w aplikacji pieniądze, jednak nie podali wprost przyczyn takiego stanu rzeczy.
Światło na całą sprawę rzuca pismo z 1 lipca 2026 r., będące odpowiedzią na interpelację radnego Ireneusza Ruszela.
Niezgodne rowery i brak reakcji na upomnienia
Z oficjalnego pisma dowiadujemy się, że firma odpowiedzialna za system przekazała do użytku pojazdy, które były niezgodne ze Specyfikacją Warunków Zamówienia. Zgodnie z procedurami, urząd miasta trzykrotnie wzywał wykonawcę do prawidłowego wywiązywania się z kontraktu. Gdy i to nie pomogło, podjęto decyzj odstąpiła od umowy z winy operatora ze skutkiem na dzień 30 czerwca 2026 r. To właśnie dlatego rowery zostały w trybie natychmiastowym zdemontowane i zabrane z oleśnickich ulic.
Co dalej z miejskimi jednośladami?
Zniknięcie rowerów w samym środku sezonu letniego to cios dla miłośników dwóch kółek, ale magistrat zapewnia, że to sytuacja tymczasowa. Z dokumentu udostępnionego radnemu Ruszelowi wynika, że miasto błyskawicznie przystąpiło do poszukiwań zastępstwa.
Gmina wysłała już nowe zapytanie ofertowe do trzech innych firm z branży. Celem jest jak najszybsze ponowne uruchomienie, zarządzanie i eksploatacja systemu. Termin składania nowych ofert minął 2 lipca.
Teraz pozostaje czekać na rozstrzygnięcie tego szybkiego postępowania.