Burzliwa dyskusja o zieleni na placu Zwycięstwa. Głosy czytelników po wczorajszym artykule

Red | Red
Burzliwa dyskusja o zieleni na placu Zwycięstwa. Głosy czytelników po wczorajszym artykule
Przypomnijmy: władze Oleśnicy zapowiedziały, że jesienią na placu Zwycięstwa pojawią się nowe nasadzenia, m.in. 9 platanów, 6 klonów czerwonych, 3 miłorzęby oraz krzewy laurowiśni.
Wczorajszy artykuł dotyczący planowanych jesiennych nasadzeń na oleśnickim placu Zwycięstwa wywołał poruszenie wśród naszych czytelników. Kwestia zieleni – a raczej jej braku – w centrum miasta niezmiennie budzi emocje. Co o pomysłach ratusza sądzą mieszkańcy? Przedstawiamy najciekawsze opinie i komentarze, które pojawiły się po publikacji tekstu.

Przypomnijmy: władze Oleśnicy zapowiedziały, że jesienią na placu Zwycięstwa pojawią się nowe nasadzenia, m.in. 9 platanów, 6 klonów czerwonych, 3 miłorzęby oraz krzewy laurowiśni. Decyzja ta ma być odpowiedzią na wieloletnie narzekania mieszkańców na „betonozę” i brak cienia w tej części miasta. Jak jednak pokazują komentarze, plany magistratu nie przekonują wszystkich.

Brak strategii i nietrafiony dobór roślin?

Najszerszym echem odbił się komentarz pana Andrzeja, który bardzo krytycznie ocenia nie tylko planowane nasadzenia na placu, ale i ogólne zarządzanie zielenią w mieście.

„Jako mieszkaniec Oleśnicy (…) przyjmuję te zapowiedzi z dużym sceptycyzmem. Po raz kolejny funduje nam się akcję bez żadnego głębszego pomysłu i długofalowej strategii” – pisze pan Andrzej. Szczególną uwagę zwraca na dobór roślin: „Pomysł z sadzeniem laurowiśni po takiej zimie, jaką mieliśmy w tym roku, gdzie te rośliny przemarzły przecież prawie wszędzie, jest po prostu »rewelacyjny«”.

Czytelnik wskazuje również na zaniedbania w innych rejonach miasta, wymieniając m.in. zarośnięte chwastami rabaty na ulicy Bocianiej czy wysokie trawy na osiedlach. „Oleśnica ma ogromny potencjał i bardzo dużo zieleni. Tylko trzeba kogoś z pomysłem na to i realną wiedzą, jak systemowo dbać o miasto i odpowiednio dobierać rośliny do naszego klimatu” – podsumowuje.

Podobne obawy co do wyboru roślin wyraża internauta podpisujący się jako Ka Es:

„Kilka sztuk drzew na takiej zabetonowanej powierzchni i laurowiśnie na otwartej przestrzeni to jest przepis na kolejną katastrofę. Niestety, ale ktoś po prostu idzie na łatwiznę.”

Las kieszonkowy, a może parking podziemny?

Wielu czytelników przypomina o pomysłach, które pojawiały się wcześniej w dyskusji publicznej, a które ostatecznie nie doczekały się realizacji. Mowa m.in. o koncepcji „lasu kieszonkowego”.

„Bardzo trafione były pomysły, aby zrobić na placu las kieszonkowy, szkoda, że pomysł ten nie doczeka się kontynuacji” – żałuje Ka Es.

„Posadzić las” – krótko i dobitnie sugeruje pan Leszek Łyjak.

Zupełnie inną wizję na zagospodarowanie tego terenu ma pan Mar Kos, który zwraca uwagę na inny problem Oleśnicy:

„Może to jest czas na męskie decyzje, w Oleśnicy brakuje parkingów, zrobić podziemny parking. Do PKS blisko, do PKP w miarę, przystanki autobusowe i taxi obok.”

Zmęczenie „betonozą” i sentyment do przeszłości

W dyskusji nie zabrakło głosów krytykujących obecny wygląd placu i innych inwestycji w mieście. Pojawiają się określenia takie jak „betonowa patelnia”, „zawalidroga” (w kontekście betonowych donic na ul. 3 Maja) czy „betonowe dziadostwo”.

Wielu komentujących z nostalgią wspomina dawną fontannę na Placu Zwycięstwa.

„Fontanna z symbolami historii miasta… obecna to zabawy dla dzieci. Mniej betonu, więcej ławek i zieleni” – pisze pani Hanna Wietrzykowska.

„A była ciekawa fontanna, a teraz jest sikawka” – wtóruje pan Adam Czaderski.

Zieleń to nie tylko plac Zwycięstwa

Co ciekawe, dyskusja o placu Zwycięstwa sprowokowała również głosy o problemach w innych rejonach miasta. Pani Elżbieta Węglowska zwraca uwagę na uciążliwe sąsiedztwo przy ulicy 11 Listopada:

„Szkoda, że nikogo nie zainteresuje widok z okien na 11 Listopada. Śmieciarki, kubły na śmieci, tony piachu, ziemi, gdzie przy najmniejszym wietrze kurz unosi się na okna mieszkańców. I ten przeraźliwy huk (…). Czy taki zakład nie powinien znajdować się poza terenem bloków mieszkalnych?”

Czy jesienne nasadzenia zmienią odbiór placu Zwycięstwa? A może, jak sugerują niektórzy czytelnicy, jest to tylko powierzchowne rozwiązanie problemu? Będziemy śledzić realizację tych planów i z pewnością jeszcze nie raz wrócimy do tego tematu.

Udostępnij:
REKLAMA