Plac czy park? Wiemy, jakie drzewa zostaną posadzone na placu Zwycięstwa
Obecny wygląd placu Zwycięstwa to efekt inwestycji zapoczątkowanej w kadencji 2014–2018, za czasów burmistrza Michała Kołacińskiego. Odbiór prac nastąpił w 2019 roku, a całe zadanie pochłonęło niemal 5,89 mln złotych. W ramach przebudowy pojawiła się nowa nawierzchnia z kostki, tor dla rolkarzy, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Sinapiusa, zmodernizowano oświetlenie i odwodnienie. Ustawiono ławki, stoły, stojaki na rowery i multimedialne tablice.
Mimo wprowadzenia nowej zieleni, efekt końcowy nie zadowolił wszystkich. Szybko pojawiły się głosy części mieszkańców narzekających na nadmierne nagrzewanie się nawierzchni i brak naturalnego, dającego wytchnienie cienia.
Wyborcze obietnice i japońskie mikrolasy
Nic dziwnego, że temat placu Zwycięstwa stał się jednym z ważniejszych wątków kampanii wyborczej w 2024 roku. Obecny burmistrz Adam Horbacz wyraźnie zapowiadał wówczas „zazielenienie” przestrzeni, odpowiadając na – jak mówił – na prośby mieszkańców domagających się cienia.
Co ciekawe, w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań sięgnięto po nieszablonowe metody. Zastępca burmistrza Edyta Małys-Niczypor, także w kampanii wyborczej, spotkała się z przedstawicielem firmy Forest Maker, by skonsultować dość nowatorski pomysł. Chodzi o tzw. mikrolasy – metodę opracowaną przez wybitnego japońskiego botanika Akirę Miyawakiego. Technika ta pozwala na stworzenie gęstego, tętniącego życiem i szybko rosnącego siedliska leśnego na bardzo małych, a nawet zdegradowanych powierzchniach.
Polityczne iskrzenie na sesji
Zanim jednak na plac wjadą sadzonki, temat zdążył wywołać kolejne polityczne spięcie. Podczas majowej sesji rady miasta, radny Grzegorz Żyła (z klubu Adama Horbacza) wytknął radnym z klubu Oleśnica Razem, że to właśnie za ich kadencji doszło do zabetonowania tego miejsca. Riposta przyszła ze strony radnego Pawła Bielańskiego, który przypomniał, że ówczesna inwestycja była po prostu modernizacją, a „plac Zwycięstwa to nadal plac, a nie park”.
Wiemy, co i kiedy posadzi miasto
Wprawdzie na razie nie ma mowy o stworzeniu na placu japońskiego mikrolasu, ale są plany ratusza wobec tej spornej przestrzeni. Jak poinformowała naszą redakcję skarbnik miasta Joanna Jarosiewicz, urząd ma już gotowy harmonogram i wybraną roślinność. – Mamy w planie w tym roku zasadzenie drzew na placu Zwycięstwa. Chcemy to zrobić jesienią, bo to najodpowiedniejsza pora na sadzenie drzew – przekazała portalowi OlesnicaInfo.pl Joanna Jarosiewicz.
Co dokładnie pojawi się na placu? Planowane nasadzenia obejmują 9 szt. platanów, 6 szt. klonów czerwonych, 3 szt. miłorzębów i krzewy laurowiśni.
Władze miasta uspokajają również tych, którzy obawiali się, że plac straci swój reprezentacyjny charakter. Urzędnicy zapewniają, że funkcja placu pozostanie nienaruszona. Drzewa zostaną wkomponowane w przestrzeń w taki sposób, aby wciąż można było z niej swobodnie korzystać podczas uroczystości, imprez i większych zgromadzeń.