Pogłoski o śmierci były mocno przesadzone! Rodzina Wojtoniów wraca z urlopu i otwiera sklep

Red | Red
Pogłoski o śmierci były mocno przesadzone! Rodzina Wojtoniów wraca z urlopu i otwiera sklep
Zielona Chatka przy ul. Sucharskiego to stały punkt na mapie Oleśnicy. Prowadzony z pasją przez Grażynę i Tadeusza Wojtoniów oraz ich syna Jakuba, od lat cieszy się sympatią i zaufaniem klientów. Kiedy przyszedł czas letnich wakacji, właściciele wywiesili stosowną informację, zamknęli lokal i ruszyli nad Bałtyk, by naładować baterie.

Zamiast zasłużonego relaksu, czekał ich jednak stres. W Oleśnicy błyskawicznie rozeszła się plotka o tragicznej śmierci pana Tadeusza – wszystko przez czyjąś bezmyślność i fatalny zbieg okoliczności.

Samowola na witrynie sklepu

Podczas nieobecności Wojtoniów, ktoś potraktował witrynę ich zamkniętego sklepu jako słup ogłoszeniowy. Bez wiedzy i zgody właścicieli, na drzwiach Zielonej Chatki przyklejono nekrolog. Choć widniało na nim zupełnie inne nazwisko, widok klepsydry na zamkniętym lokalu wywołał lawinę domysłów. Zdezorientowani klienci zaczęli podawać sobie dalej najgorsze wieści.

Początek urlopu zamienił się w koszmar. Urywające się telefony od znajomych i klientów zrujnowały pierwsze dni wyjazdu. – Ludzie myśleli, że to mój tato zmarł albo że mieliśmy tragiczny wypadek. I choć na nekrologu widniało inne nazwisko, klienci bez przerwy do nas dzwonili i pisali – relacjonuje Jakub Wojtoń, syn właścicieli.

Sytuacja była szczególnie dramatyczna dla pani Grażyny, której ojciec na co dzień zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

– Mama bardzo się wystraszyła. Gdy zaczęły spływać te wszystkie wiadomości, w pierwszej chwili pomyślała, że zmarł dziadek, który jest w ciężkim stanie. Dopiero po chwili dotarło do niej z plotek, że to ludzie „uśmiercili” mojego tatę – dodaje pan Jakub.

Szczęśliwe zakończenie i powrót do pracy

Na szczęście, jak to z plotkami bywa, szybko udało się je sprostować. Nerwy opadły, a Wojtoniowie mogli w spokoju dokończyć nadmorski wypoczynek.

Dziś, w odpowiedzi na falę troski ze strony mieszkańców, przekazujemy najważniejszą, oficjalną wiadomość od samych właścicieli:

Pani Grażyna, pan Tadeusz oraz ich syn Jakub czują się świetnie! Wszyscy żyją, mają się dobrze, a z urlopu wrócili wypoczęci i naładowani pozytywną energią. Rodzina Wojtoniów gorąco dziękuje za okazane wsparcie i serdecznie zaprasza wszystkich stęsknionych klientów na zakupy do ponownie otwartej Zielonej Chatki przy ul. Sucharskiego!

Czytaj taże:

Udostępnij:
REKLAMA