REKLAMA

20 lat Zielonej Chatki. Osiedlowy sklep z Oleśnicy wygrał z czasem i marketami

KK | KK
20 lat Zielonej Chatki. Osiedlowy sklep z Oleśnicy wygrał z czasem i marketami
Pani Grażyna Wojtoń codziennie, od 20 lat, czeka na klientów w sklepie przy u. Sucharskiego 6.
Dokładnie dziś swoje 20-lecie obchodzi osiedlowy sklep spożywczy Zielona Chatka przy ul. Sucharskiego 6 w Oleśnicy. Od dwóch dekad prowadzi go pani Grażyna Wojtoń wspólnie z mężem Tadeuszem oraz synem Jakubem. To miejsce doskonale znane okolicznym mieszkańcom, którzy przez lata niejednokrotnie udowodnili, że lokalny handel wciąż ma sens.
REKLAMA

Dwadzieścia lat temu rodzina prowadziła niewielki punkt handlowy na dawnym „zielonym targu”. – Propozycja przejęcia sklepu przy ul. Sucharskiego padła od jego poprzedniego właściciela. Podjęliśmy decyzję, że próbujemy i tak nam zleciało 20 lat – mówi z uśmiechem właścicielka.

Początki nie należały do łatwych. – Nie ukrywam, że było ciężko. Tym bardziej że po sąsiedzku mieliśmy drugi sklep, a kawałek dalej Intermarché – przyznaje pani Grażyna. Jak dodaje, rywalizacja z większymi placówkami wymagała ogromnego zaangażowania i konsekwencji. – Ciężka praca i uczciwe podejście do klientów jednak zaowocowały – podkreśla.

Dziś sytuacja rynku wciąż nie rozpieszcza małych sklepów. – Nadal nie jest łatwo, bo markety zrobiły w Oleśnicy swoje – mówi właścicielka Zielonej Chatki. – Staramy się jednak wyróżniać. Oprócz pełnej oferty spożywczej mamy smaczne, świeże ciasta, dobre wędliny, ryby i pieczywo. Pracujemy przez cały tydzień, co klienci bardzo doceniają.

Ważną rolę w funkcjonowaniu sklepu odgrywają także media społecznościowe, którymi zajmuje się syn właścicieli. – Dzięki temu trafiają do nas klienci również z innych części miasta – zaznacza pani Grażyna.

Choć właścicielka Zielonej Chatki myśli już o emeryturze, przyszłość sklepu widzi jasno. – Chciałabym, aby sklep przejął syn Jakub. Pracy się nie boi, ma smykałkę do wyszukiwania produktów, których nie ma w marketach – chwali syna. – Byleby tylko klienci nam sprzyjali i nadal do nas zaglądali.

Dzisiejszy jubileusz miał także wymiar rodzinny. Od męża i syna pani Grażyna otrzymała piękny bukiet kwiatów. Zapytany o życzenia na kolejne lata działalności Zielonej Chatki, Jakub odpowiedział krótko i bez wahania: – Zdrowia.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA