Grzegorz Braun z zarzutami za „najazd” na oleśnicki szpital? Prokuratura traci cierpliwość
Na dzisiaj rano Grzegorz Braun zapowiedział demonstrację swoich zwolenników przed siedzibą prokuratury we Wrocławiu. Jego partia w mediach społecznościowych grzmi o „ciąganiu prezesa przez wymiar sądowniczy”.
Dla mieszkańców Oleśnicy najważniejszy jest wątek z kwietnia 2025 roku. To wtedy Braun wraz z grupą zwolenników wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitalnego w Oleśnicy.
Przypomnijmy: polityk zablokował ówczesną wicedyrektorkę, dr Gizelę Jagielską, w gabinecie dyrekcji. Uniemożliwił jej wyjście do pacjentów na oddział, obrażał, nazywając swoje działanie „zatrzymaniem obywatelskim”. W związku z tymi wydarzeniami prokuratura chce postawić Braunowi cztery zarzuty: bezprawne pozbawienie wolności dr Jagielskiej, znieważenie lekarki, pomówienie, naruszenie jej nietykalności cielesnej.
Pozostałe dwa zarzuty dotyczą zniszczenia wystawy w Opolu oraz rasistowskich wypowiedzi w internecie.
Gra na zwłokę?
Do tej pory europoseł skutecznie torpedował śledztwo. Raz przedstawiał zwolnienie lekarskie, innym razem zasłaniał się obowiązkami w Brukseli. Gdy w lutym 2026 roku w końcu stawił się w prokuraturze, złożył wniosek o wyłączenie prokuratorki, co uniemożliwiło rozpoczęcie czynności.
Tuż po wyjściu z przesłuchania Braun znów zaatakował dr Jagielską przed kamerami, porównując ją do personelu z Auschwitz, a prowadzącą sprawę prokuratorkę nazwał „wspólniczką seryjnego mordercy”.
Wrocławska prokuratura uznała, że polityk celowo utrudnia postępowanie. – Zachowania Grzegorza Brauna mają na celu przedłużenie śledztwa. Istnieje realna obawa, że nie stawi się on na kolejne wezwania – czytamy w komunikacie śledczych.
Zapadła decyzja o skierowaniu wniosku do Parlamentu Europejskiego o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie posła. Na razie dokument został odesłany do poprawki przez Prokuraturę Krajową ze względów formalnych, ale śledczy nie zamierzają odpuszczać.
Do tematu będziemy wracać na łamach OlesnicaInfo.pl.