Znieczulica na drodze i dramatyczna akcja ratunkowa. Policjanci wybili szybę, by uratować uwięzionego mężczyznę
Do niezwykle niebezpiecznego, ale i dającego do myślenia zdarzenia doszło pod Oleśnicą. Kierowcy przez długi czas mijali samochód, który znajdował się poza jezdnią. Nikt nie zadał sobie trudu, by zatrzymać się i sprawdzić powód takiego stanu rzeczy.
Przełamanie obojętności i ratunkowy telefon na 112
Sytuacja zmieniła się dopiero po upływie kilku godzin, kiedy jeden z przejeżdżających kierowców postanowił zareagować i podszedł do uszkodzonego pojazdu. Przez szybę zauważył wewnątrz nieprzytomnego mężczyznę.
Świadek próbował otworzyć drzwi i nawiązać kontakt z poszkodowanym, jednak okazało się to niemożliwe. Rozumiejąc powagę sytuacji, nie tracąc ani chwili, zadzwonił pod numer alarmowy 112.
Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol oleśnickiego ruchu drogowego. Policjanci od razu zorientowali się, że życie kierowcy jest w realnym niebezpieczeństwie. Brak dostępu do wnętrza pojazdu wymusił na mundurowych radykalne kroki.
Walka z czasem w wysokiej temperaturze
Funkcjonariusze bez wahania podjęli decyzję o wybiciu szyby. Dalsza akcja ratunkowa przebiegła błyskawicznie. Policjanci dostali się do środka, sprawdzili funkcje życiowe mężczyzny i rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy.
Na miejsce dotarły kolejne służby – strażacy wspólnie z funkcjonariuszami bezpiecznie wydobyli uwięzionego. Nieprzytomny mężczyzna został natychmiast przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Z ustaleń służb wynika, że kierowca mógł znajdować się w pułapce przez bardzo długi czas. Śmiertelnym zagrożeniem dla poszkodowanego była w tym przypadku nie tylko sama utrata przytomności, ale również wysoka temperatura panująca na zewnątrz oraz ograniczony dostęp do tlenu w szczelnie zamkniętym pojeździe. Każda kolejna minuta zwłoki mogła doprowadzić do nieodwracalnych skutków.
Policja apeluje: ludzkie życie w rękach świadków
Oleśniccy policjanci udowodnili, że hasło „Pomagamy i chronimy” to ich codzienna służba na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. Funkcjonariusze dziękują jednak przede wszystkim świadkowi za jego odpowiedzialną postawę.
– Ta sytuacja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma właściwa reakcja świadków. Gdyby nie czujność osoby, która zatrzymała się, aby sprawdzić, dlaczego samochód znajduje się w rowie, historia mogłaby zakończyć się tragedią – zaznacza mł. asp. Karolina Walczak, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy. – Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nie przechodźmy obojętnie obok podejrzanych sytuacji. Wystarczy chwila, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować czyjeś życie.