Tylko dziewięciu radnych pojawiło się dzisiaj w ratuszu. Sesja się nie odbyła. Opozycja wydaje oświadczenie [WIDEO]
Nie odbyła się dzisiejsza nadzwyczajna sesja Rady Miasta Oleśnicy. Powód? Nie było wymaganego kworum.
Wniosek o zwołanie sesji złożyła Oleśnica Razem. Opozycja żądała dyskusji na temat sytuacji w oleśnickim Atolu. Ale na obradach pojawiło się tylko kilku radnych. Oprócz przewodniczącego rady Aleksandra Chrzanowskiego byli to Michał Kołaciński, Paweł Bielański, Adam Wójcik, Tadeusz Żółkiewski, Beata Krzesińska, Wiesław Piechówka, Damian Siedlecki i Robert Sarna. Nie pojawili się radni z klubu Jana Bronsia oraz Prawa i Sprawiedliwości. A to oznaczało brak kworum i niemożność obradowania.
– Skąd pomysł na godzinę 9? Może dlatego większość radnych nie mogła się pojawić – pytał Robert Sarna.
– Jest to sesja nadzwyczajna, nie wiedziałem, ile czasu zajmie procedowanie – tłumaczył się Aleksander Chrzanowski.
– Może trzeba było zwołać sesję na godzinę 6 – ironizował Sarna.
– Proszę sobie nie robić jaj – odpowiedział Chrzanowski, który opierając się o opinię prawną, stwierdził, że sesja nie może się odbyć ze względu na tak niewielki skład. – Musi być połowa składu rady – powiedział.
Po sesji radni opozycji złożyli oświadczenie
– Mogliśmy obradować, nie mogliśmy tylko podejmować uchwał – mówił radny Paweł Bielański. – Z tego wynika, że los spółki Atol jest rządzącym obojętny.
– Radni klubu Jana Bronsia i PiS nie stawiając się na sesji zlekceważyli sytuację ekonomiczną Atola i jego pracowników – mówił Michał Kołaciński. – Jeśli ktoś unika odpowiedzialności, powinien zastanowić się nad swoją rolą. Jest mi za tych ludzi po prostu wstyd.
Kołaciński odniósł się też do audytu w spółce. – Nie wiemy nic o autorze pytań, o ich anonimowości, a przecież wynik tego audytu był powodem do decyzji o odwołaniu prezesa – kontynuował Kołaciński.
– Nie do pojęcia jest, że my nie możemy dostać informacji o sytuacji spółki – stwierdził Damian Siedlecki. – Takie zachowanie przewodniczącego i radnych burmistrza, w tym przewodniczącego komisji sportu Kazimierza Karpienki świadczą o zlekceważeniu problemu Atola.
Radni opozycji podkreślali wielokrotnie, że chcieli uzyskać informację na temat Atola oraz audytu, na podstawie którego odwołano Adama Hrehorowicza ze stanowiska prezesa. Nie wykluczyli, że ponownie złożą wniosek o zwołanie sesji związanej z funkcjonowaniem miejskiej spółki.
