Złamane serce, które wciąż ufa. Bianka z Boguszyc pilnie szuka domu
Zwierzęta po traumatycznych przejściach często zamykają się w sobie lub reagują lękiem. Bianka wybrała inną drogę. Jak podkreślają jej opiekunowie, sunia nie nosi w sobie cienia złości ani chęci zemsty.
– Szuka tylko dłoni, która pogłaszcze, spokojnego głosu i człowieka, przy którym będzie mogła po prostu być – czytamy w poruszającym wpisie.
Wyjątkowy charakter pod maską „groźnego psa”
Amstaffy często zmagają się z krzywdzącymi stereotypami. Bianka jest najlepszym dowodem na to, jak mylne potrafią być pozory. Wolontariusze opisują ją jako psa niezwykle grzecznego, usłuchanego i bezgranicznie wpatrzonego w człowieka.
Jej zachowanie w stosunku do innych czworonogów również daje nadzieję na udaną socjalizację w nowym domu. Choć potrzebuje czasu i mądrego, stopniowego wprowadzenia w relacje z innymi psami, chętnie daje im szansę – dokładnie tak samo, jak daje ją ludziom.
Sytuacja jest jednak pilna. Schroniskowa rzeczywistość, a w szczególności zamknięcie na małej przestrzeni, bardzo negatywnie odbija się na psychice Bianki. Sunia fatalnie znosi izolację w kojcu. Najszczęśliwsza jest u boku człowieka, co w warunkach przytuliska jest mocno ograniczone.
Wolontariusze obiecali jej „najlepszy dom na świecie” i teraz robią wszystko, by dotrzymać słowa.
Jak możesz pomóc?
Bianka z Boguszyc nie potrzebuje wiele – szuka kogoś, kto pokocha ją całym sercem i zapewni stabilne, bezpieczne życie. Osoby, które nie mogą zdecydować się na adopcję, proszone są o udostępnianie apelu w mediach społecznościowych, co znacząco zwiększa szansę na znalezienie odpowiedniej rodziny.
Jeśli czujesz, że możesz odmienić los Bianki, skontaktuj się bezpośrednio z fundacją Przytul Pyska:
- Telefon: 665 498 100
- Boguszyce koło Oleśnicy