Szaleńczy pościg w Goszczu. Naćpany i pijany kierowca forda dachował w rowie
Do tego wyjątkowo niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 21 lipca, około godziny 11:00 w Goszczu . Funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji z Wrocławia, patrolujący tamten rejon, zwrócili uwagę na nadjeżdżającego z naprzeciwka kierowcę osobowego forda.
Ucieczka za wszelką cenę
Gdy mężczyzna zauważył radiowóz, zaczął gwałtownie przyspieszać, nerwowo wyprzedzając inny samochód. Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając mu wyraźny znak do zatrzymania się. Zamiast zjechać na pobocze, 39-latek wcisnął gaz do dechy i zaczął uciekać.
Jego desperacja była ogromna. W pewnym momencie uciekinier dojechał do ronda, które było zablokowane przez inne pojazdy. Aby ominąć przeszkodę i kontynuować ucieczkę, wjechał z impetem na krawężnik. Niedługo potem stracił panowanie nad rozpędzonym autem, wypadł z drogi i dachował w pobliskim rowie.
Wybita szyba, narkotyki i szpital
Samochód był na tyle mocno rozbity, że drzwi uległy zablokowaniu. Aby dostać się do uwięzionego kierowcy, policjanci musieli wybić szybę.
Zatrzymany 39-latek szybko ujawnił powody swojej ucieczki. Badanie policyjnym alkomatem wykazało u niego 0,2 promila alkoholu, a tester narkotykowy potwierdził obecność środków odurzających w organizmie. Co więcej, podczas przeszukania rozbitego forda, mundurowi natrafili na papierowe zawiniątko z białym proszkiem. Dokładna analiza wykazała, że była to metamfetamina.
Ze względu na odniesione w wypadku obrażenia, mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u niego złamanie mostka.
Nawet 5 lat więzienia
Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Czeka go surowy wyrok.
– 39-latek podejrzewany jest o kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu i środków odurzających a także ich posiadanie, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Przypomnijmy, że niezatrzymanie się do policyjnej kontroli drogowej to przestępstwo zagrożone karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności – informuje kom. Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi policja. O ostatecznym wymiarze kary dla 39-latka zdecyduje sąd.