Pijany kierowca wjechał w policjanta na ul. Wojska Polskiego

Red | Red
Pijany kierowca wjechał w policjanta na ul. Wojska Polskiego
Do groźnego wypadku doszło na ulicy Wojska Polskiego w Oleśnicy, gdzie policjant Wydziału Ruchu Drogowego nadzorował przejazd samochodów. FOT. KPP OLEŚNICA
Gdyby nie jedno skrajnie niebezpieczne zdarzenie, tegoroczny długi weekend i akcję Znicz w powiecie oleśnickim można byłoby podsumować jako spokojne. Niestety, w rejonie cmentarza doszło do dramatycznego incydentu – pijany kierowca potrącił funkcjonariusza kierującego ruchem.

Wzmożone działania oleśnickiej policji trwały nieprzerwanie od piątku. Funkcjonariusze czuwali nad bezpieczeństwem osób odwiedzających groby bliskich, monitorowali główne ciągi komunikacyjne oraz ręcznie kierowali ruchem w rejonach cmentarzy, rozładowując zatory.

Do groźnego wypadku doszło na ulicy Wojska Polskiego w Oleśnicy, gdzie policjant Wydziału Ruchu Drogowego nadzorował przejazd samochodów. Uwagę mundurowego zwrócił kierowca, który całkowicie ignorował wydawane sygnały i polecenia. Zamiast zatrzymać pojazd lub wykonać wskazany manewr, mężczyzna kontynuował jazdę wprost na funkcjonariusza, doprowadzając do jego potrącenia.

Poszkodowany policjant z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ponad 1,5 promila w organizmie

Powód skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania szybko wyszedł na jaw. Badanie alkomatem wykazało, że sprawca potrącenia miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie wypadku i napaść na funkcjonariusza na służbie grożą mu surowe konsekwencje karne.

Poza tym bulwersującym zdarzeniem tegoroczna akcja Znicz na terenie powiatu oleśnickiego przebiegła bez innych poważnych wypadków. Policja dziękuje wszystkim kierowcom oraz pieszym, którzy wykazali się rozwagą, cierpliwością i stosowali się do poleceń służb w czasie świątecznego weekendu.

Udostępnij:
REKLAMA