Otwarcie wiaduktu na Wiejskiej już jutro. Ratusz odpowiada na zarzuty kierowców w sprawie wąskiej jezdni

Red | Red
Otwarcie wiaduktu na Wiejskiej już jutro. Ratusz odpowiada na zarzuty kierowców w sprawie wąskiej jezdni
Przebudowa tunelu wkroczyła w ostatnią fazę. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Już jutro kierowcy, rowerzyści i piesi będą mogli w pełni korzystać z nowej infrastruktury pod wiaduktem na ulicy Wiejskiej w Oleśnicy. Ratusz oficjalnie potwierdza wprowadzenie docelowej organizacji ruchu. Przy okazji urzędnicy szczegółowo odpowiadają na najczęściej pojawiający się wśród mieszkańców zarzut: dlaczego nie zdecydowano się na poszerzenie samej jezdni?

Choć drogowcy wciąż czekają na ostateczne „papiery” pozwalające na formalne oddanie inwestycji do użytku, to – jak zapewnia oleśnicki ratusz – nie ma już żadnych przeszkód, by puścić tamtędy ruch. Od jutra kierowcy znów przejadą pod wiaduktem, a piesi i cykliści skorzystają z zupełnie nowej infrastruktury.

Zamiast przeciskać się pasem tuż obok aut, niechronieni uczestnicy ruchu mają teraz do dyspozycji całkowicie odrębny tunel. To rozwiązanie, które eliminuje ryzyko potrąceń i drastycznie poprawia płynność ruchu w tym wąskim gardle Oleśnicy.

Dlaczego jezdnia nie urosła? Ratusz tłumaczy

Otwarcie przejazdu to jednak tylko połowa historii. Od kilku dni na forach internetowych i w rozmowach mieszkańców przewijało się jedno, kluczowe pytanie: skoro ruch pieszy przeniesiono do nowego tunelu, dlaczego nie wykorzystano odzyskanego miejsca, aby poszerzyć wąską jezdnię dla samochodów?

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, sprawa poszerzenia drogi była „przedmiotem głębokiej analizy” projektantów. Okazuje się, że na drodze stanęła fizyka i geometria samego wiaduktu kolejowego.

– Z przyczyn łukowej formy wiaduktu, jak również jego położenia względem drogi, dopuszczone zostały jedynie niewielkie korekty geometrii jezdni, ale bez możliwości zasadniczego jej poszerzenia – wyjaśniają miejscy urzędnicy.

Co to oznacza w praktyce? Łuk wiaduktu sprawia, że im bliżej jego krawędzi, tym niżej zawieszone jest sklepienie. Gdyby asfalt wylano w miejscu dawnego chodnika, auta poruszałyby się bliżej ścian tunelu. Zwykła osobówka przejechałaby bez problemu, ale już busy, karetki, wozy strażackie czy samochody ciężarowe po prostu zahaczałyby o konstrukcję dachu. Aby tego uniknąć, miasto musiałoby drastycznie obniżyć dopuszczalną wysokość pojazdów wjeżdżających pod wiadukt, co z kolei sparaliżowałoby ruch większych aut w tej części miasta. Dodatkowo, każda kolizja oznaczałaby straty nie tylko dla kierowców, ale i dla PKP PLK – zarządcy obiektu.

Drogowcy musieli pójść na kompromis. Zdecydowano się na delikatne korekty, ale priorytetem pozostało zachowanie odpowiedniej skrajni drogowej dla wyższych pojazdów.

Miliony z Europy na rowerową rewolucję

Sama inwestycja na ul. Wiejskiej nie byłaby możliwa, gdyby nie zastrzyk gotówki z zewnątrz. Ratusz poinformował, że aż 80 procent kosztów pokryły środki Unii Europejskiej. Projekt dostał zielone światło, ponieważ stał się kluczowym elementem większej układanki – marszałkowskiego planu budowy Dolnośląskiej Cyklostrady.

Przez Oleśnicę przebiega tzw. Trasa Kamienna. Docelowo rowerzyści przejadą bezpiecznie od strony Nieciszowa, właśnie przez ul. Wiejską, Wały Jagiellońskie, Wrocławską i Dobroszycką.

Magistrat zdradza też plany na przyszłość. Obecnie trwają prace nad dokumentacją projektową rozbudowy Cyklostrady przez tereny Parku Książąt Śląskich i Podzamcza. W planach jest przedłużenie ciągu pieszo-rowerowego na ul. Dobroszyckiej aż do granic miasta.

Za przygotowanie nowych projektów odpowiada Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu. Wygląda na to, że po jutrzejszym otwarciu tunelu na Wiejskiej, rowerzystów w Oleśnicy czeka w najbliższych latach jeszcze kilka dużych zmian.

Udostępnij:
REKLAMA