Oleśnickie akcenty w wielkim rozłamie na prawicy
Wielomiesięczne napięcia w obozie Zjednoczonej Prawicy ostatecznie doprowadziły do pęknięcia. Jarosław Kaczyński oficjalnie poinformował, że ponad 30 posłów „zrezygnowało z członkostwa” w PiS. Wychodząc z sali, prezes rzucił do dziennikarzy krótkie: „Już po wszystkim”.
Fiasko ultimatum i narodziny nowej siły
Rozłam nastąpił po tym, jak upłynął termin ultimatum wyznaczonego przez prezesa PiS. Politycy skupieni wokół Morawieckiego mieli podpisać lojalnościowe deklaracje i opuścić wewnątrzpartyjne stowarzyszenie „Rozwój Plus”. Członkowie frakcji byłego premiera solidarnie odmówili jednak złożenia podpisu pod tymi dokumentami.
W odpowiedzi na działania władz partii, były premier zwołał własną konferencję prasową. Ogłosił na niej, że jego nowe środowisko polityczne liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora oraz trzech europarlamentarzystów.
Z listy członków PiS zostali skreśleni kluczowi politycy, w tym m.in. Ryszard Terlecki, Marcin Horała, Janusz Cieszyński, Michał Dworczyk czy Piotr Müller. We wtorek zbierze się Komitet Polityczny PiS, aby formalnie zatwierdzić usunięcie buntowników z szeregów partii.
Dolnośląskie układanki – kto zyskuje, kto traci?
Polityczna rebelia uderza w struktury PiS-u na Dolnym Śląsku. Przedstawiciele frakcji byłego premiera mocno zaznaczają swoją obecność, jednak rozkład sił w regionie jest niezwykle nierównomierny.
W okręgu wałbrzyskim macierzysta formacja traci wszystkich dotychczasowych przedstawicieli – nie będzie miała ani jednego posła w Sejmie, choć wcześniej było ich trzech (w tym skierowany na początku roku do komisji etyki Ireneusz Zyska). W okręgu legnickim straty są mocno odczuwalne. Z pięciu dotychczasowych posłów PiS, w głównym nurcie partii pozostanie zaledwie dwóch.
I wreszcie w okręgu wrocławskim z byłym premierem Mateuszem Morawieckim poszła tylko Mirosława Stachowiak-Różecka, podczas gdy troje pozostałych parlamentarzystów postanowiło zostać w partii Jarosława Kaczyńskiego.
Oleśnickie akcenty w cieniu wielkiej polityki
Zwiastuny obecnej sytuacji pojawiły się już na początku 2026 roku, gdy decyzją prezesa partii sprawą m.in. Mirosławy Stachowiak-Różeckiej zajęła się partyjna komisja etyki. Poszło o naruszenie „zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dyskusji”.
– To dopiero początek – oceniła dzisiaj wrocławska posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka, dając do zrozumienia, że z partyjnymi konsekwencjami liczyła się już od dawna. Posłanka, która w przeszłości m.in. dwukrotnie walczyła o fotel prezydenta Wrocławia, ma relacje z Oleśnicą. W poprzedniej kadencji wielokrotnie gościła w powiecie oleśnickim, niezwykle blisko i aktywnie współpracując z lokalnymi samorządowcami.
W nowej politycznej rzeczywistości na szczeblu regionalnym warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno nazwisko. W okręgu legnickim, który tak mocno odczuł polityczne przetasowania, wieloletnią przedstawicielką prawicy jest Marzena Machałek ( z domu Pałka). Choć z działalnością samorządową związana była głównie w Kamiennej Górze jako była wiceburmistrz, to z Oleśnicą łączą ją bezpośrednie więzy rodzinne. Tutaj kończyła także I LO.