NASZE INFO. Znamy szczegóły audytu przeprowadzonego w oleśnickim Atolu
To ten dokument, a konkretnie jego wyniki miały zaważyć na odwołaniu Adama Hrehorowicza ze stanowiska prezesa Oleśnickiego Kompleksu Rekreacyjnego Atol. Co zawiera audyt? Znamy szczegóły.
Jednym z elementów audytu jest opis ankiety przeprowadzonej wśród pracowników spółki. Wzięło w nim udział 27 osób (na 46 zatrudnionych).
– Wyniki ankiety wskazują, że pracownicy jednostki stosunkowo pozytywnie oceniają obszar dokumentowania ustalonych wymagań w zakresie wiedzy, umiejętności i doświadczenia koniecznego do wykonywania zadań na stanowisku (pozytywna ocena – 81.48%), pisemnego powierzania obowiązków w zakresie czynności (pozytywna ocena – 77,78%) oraz dostępu do szkoleń podnoszących kwalifikacje (pozytywna ocena 59,26%) – czytamy w audycie. – Nie zależnie od powyższego z udzielonych przez pracowników odpowiedzi wynika, że oceniają oni krytycznie sposób zarządzania OKR Atol. Bardzo negatywnie została oceniona atmosfera w pracy oraz przepływ informacji wewnątrz jednostki. Negatywną ocenę w wymienionym zakresie oceniło 26 na 27 uczestniczących w badaniu.
Jak odpowiadali pracownicy?
92,60% pracowników źle ocenia sposób zarządzania w Atolu. Tyle samo ankietowanych stwierdziło, że nie zna kryteriów, za pomocą których oceniane jest wykonywanie zadań. 88,89% pracowników twierdzi, że postawa prezesa nie zachęca pracowników do sygnalizowania problemów i zagrożeń w realizacji zadań.
81,519% pracowników źle ocenia współpracę z prezesem i kierownictwem oraz system nagradzania i premiowania pracowników.
– W ankietach w szczególności podnoszony jest problem braku szacunku dla pracowników ze strony prezesa, w tym poniżanie, lekceważenie i ośmieszanie pracowników, manipulowanie pracownikami i szantażowanie ich, nastawianie pracowników przeciwko sobie, psychiczne dręczenie pracowników przez prezesa i ich inwigilowanie, brak komunikacji i współpracy z prezesem – ocenia autor audytu.
W kwestii zarządzania spółką przez prezesa pojawiały się także stwierdzenia:
” problemy są bagatelizowane, często ironizowane, zadania przekazywane przez osoby trzecie, nigdy nie na piśmie”
” zarządzanie jest chaotyczne, nieprzemyślane, nastawione na inwigilację pracowników, a nie na ulepszanie i doskonalenie usług”
„mobbing, zastraszanie, celowe blokowanie przepływu informacji”
„prezes wychodzi z założenia, że skłóconą załogą manipuluje się lepiej”
„totalny chaos organizacyjny i informacyjny”
„celowe poróżnianie pracowników przez prezesa”
” atmosfera pracy ciężka i niekomfortowa”
Jak na te zarzuty odpowiedział prezes?
– To zwykłe pomówienia. W naszej firmie działa dwóch przedstawicieli załogi, pracujących w różnych działach i godzinach, aby kontakt z nimi był jak najlepszy, którzy w ważnych dla pracowników kwestiach powinni kontaktować się z zarządem – wyjaśniał Adam Hrehorowicz. – Żadnych oficjalnych zgłoszeń ze strony wyżej wymienionych osób nie było.
Zdaniem prezesa na uwagę zasługuje także fakt, że w ankiecie audytora wzięło udział 27 z 46 pracowników miejskiej spółki. – Dlaczego? Sygnały docierają różne. Że nie była obowiązkowa, nie chcemy brać udziału w walce politycznej, nie będę brać udziału w cyrku, były też złośliwe określenia, że ogon chce rządzić głową – wyjaśniał prezes.
Odnosząc się do wypowiedzi pracowników dotyczących atmosfery w spółce Hrehorowicz mówił: – Mam wrażenie, że piszące osoby są w zupełnie innej spółce – uważa, podkreślając, że to on integrował załogę podczas spotkań wigilijnych, Dnia Kobiet, czy też uczestnicząc w uroczystościach pogrzebowych bliskich z załogi Atola.
Jakie zmiany proponują pracownicy spółki?
Uczestników audytu poproszono także o wskazówki, w jaką stronę powinny pójść zmiany w Atolu. Wskazywali oni na logiczny podział organizacyjny, powołanie kierowników odpowiedzialnych na poszczególne działy, jasne rozdzielanie zadań, znaczną podwyżkę płac, równe traktowanie pracowników. – Uzyskane wyniki badania audytowego wskazują jednoznacznie na bardzo duży problem negatywnej oceny przez pracowników sposobu zarządzania spółką oraz panującej atmosfery w pracy – pisze przeprowadzający audyt Mariusz Więch. – W jednostce zaburzona jest współpraca i komunikacja prezesa z pracownikami, co może wpływać negatywnie na realizację działań jednostki. Szczególnie niepokojące są informacje o mobbingu.