Kuria i fundacja milczą po doniesieniach o ukaraniu ks. Sawielewicza. Komisja nadal pracuje
Sprawa nabrała nowego rozgłosu po publikacji z 19 stycznia „Gazety Wyborczej”, która poinformowała o nałożeniu kary na ks. Sawielewicza. Mimo to zarówno kuria, jak i sama fundacja oraz duchowny nie odnieśli się publicznie do tych doniesień.
Kuria: bez komentarzy do czasu zakończenia prac komisji
Rzecznik archidiecezji podkreślił, że powołana przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego komisja nadal prowadzi swoje prace. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, do momentu ich zakończenia kuria nie będzie udzielać żadnych dodatkowych komentarzy dotyczących fundacji Teobańkologia ani związanych z nią kontrowersji.
– Oświadczenie z 16 grudnia pozostaje aktualne. Komisja działa, a do czasu zakończenia jej prac nie planujemy kolejnych wypowiedzi w tej sprawie – przekazał ks. Maciej Rajfur.
Rzecznik przypomniał również, że nadal funkcjonuje specjalny adres mailowy, na który można zgłaszać uwagi i informacje dotyczące działalności fundacji: komisjateo@archidiecezja.wroc.pl.
Brak reakcji fundacji i samego księdza
Do informacji o ukaraniu ks. Sawielewicza nie odniosła się jak dotąd publicznie także fundacja Teobańkologia. Milczenie zachowuje również sam duchowny, który nie przedstawił publicznie swojego stanowiska ani informacji o swojej sytuacji.
Treść oświadczenia kurii
W wydanym 16 grudnia oświadczeniu Kuria Metropolitalna we Wrocławiu poinformowała o powołaniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia. Jak podkreślono, decyzja ta była związana z dynamicznym rozwojem fundacji oraz szeroką skalą jej działalności duszpasterskiej i medialnej.
Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy między fundacją a Kościołem. Kuria zaznaczyła również, że wszystkie ustalenia i wnioski komisji będą komunikowane wyłącznie oficjalną drogą, za pośrednictwem rzecznika prasowego archidiecezji.
Do czasu zakończenia prac komisji sprawa pozostaje więc bez nowych oficjalnych komentarzy, a zainteresowani mogą jedynie oczekiwać na końcowe ustalenia i ewentualne decyzje władz kościelnych.
– źródło: Deon.pl