Prace „porządkowe” czy dewastacja? Mieszkaniec alarmuje o zniszczonej skarpie przy wiadukcie
W ostatnich dniach kierowcy podróżujący przez wiadukt w stronę Wrocławia mogli zaobserwować ekipy prowadzące prace „porządkowe” na wysokim i stromym nasypie. Niestety, finał tych działań jest daleki od oczekiwań i – jak relacjonuje w swoim wpisie Arkadiusz Kembłowski – trudno uznać go za powód do dumy.
Głównym problemem jest zniszczenie geokraty przestrzennej. To specjalistyczne zabezpieczenie od lat skutecznie stabilizowało grunt w tym miejscu, trzymając ziemię w ryzach i chroniąc strome pobocze przed osunięciem. Po wizycie ekip porządkowych na nasypie straszą teraz powyrywane i zniszczone fragmenty siatki. Takie działanie bezpośrednio osłabiło całą konstrukcję pobocza wiaduktu, stwarzając realne niebezpieczeństwo.
Mieszkaniec Oleśnicy w swoim wpisie otwarcie kieruje pytania do zarządcy drogi: kto sprawował nadzór nad ekipami wykonującymi te prace? Kiedy uszkodzona skarpa zostanie należycie naprawiona? Kto poniesie koszty naprawy wyrządzonych szkód?