Gorący spór o odwołanie dyrektorki PCPR. Sprawę radnej Beaty Krzesińskiej rozstrzygnie sąd
W lutym 2026 roku Rada Miasta Oleśnicy podjęła uchwałę, wyrażając zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z radną Beatą Krzesińską. Wniosek w tej sprawie złożył Zarząd Powiatu Oleśnickiego, argumentując go wynikami audytu, utratą zaufania oraz rzekomymi nieprawidłowościami w zarządzaniu PCPR. Radna nie pozostała dłużna i skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Radna odpiera zarzuty: „To odwet polityczny”
W obszernym dokumencie, do którego dotarliśmy, Beata Krzesińska zarzuca Radzie Miasta szereg uchybień. Głównym argumentem skarżącej jest przekonanie, że rzeczywistym powodem próby jej zwolnienia jest jej aktywność publiczna jako radnej opozycyjnej, a nie rzekome błędy w kierowaniu jednostką.
Zdaniem skarżącej, kontrole w PCPR miały charakter represyjny, były nieadekwatne do skali działalności i trwały nienaturalnie długo. Radna podnosi, że radni miejscy zignorowali jej obszerne wyjaśnienia złożone jeszcze przed podjęciem uchwały, stając się de facto „organem zatwierdzającym” decyzje powiatu, zamiast obiektywnie ocenić sytuację.
W skardze pojawia się również wątek nieuprawnionego wykorzystania monitoringu wizyjnego ze starostwa do kontroli czasu pracy radnej.
Z WSA do Komisji i z powrotem
Procedura prawna nabrała tempa. Skarga, która pierwotnie trafiła do WSA, została zgodnie z przepisami odesłana do Rady Miasta Oleśnicy. Tam sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji.
Zadaniem komisji będzie przygotowanie odpowiedzi na skargę i odniesienie się do zarzutów radnej. Sprawa wraz ze stanowiskiem Rady Miasta zostanie teraz ponownie przekazana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I to właśnie WSA rozstrzygnie ten spór.