Gorący spór o odwołanie dyrektorki PCPR. Sprawę radnej Beaty Krzesińskiej rozstrzygnie sąd

Red | Red
Gorący spór o odwołanie dyrektorki PCPR. Sprawę radnej Beaty Krzesińskiej rozstrzygnie sąd
Beata Krzesinska, w emocjonalnym wystąpieniu, odniosła się do stawianych jej zarzutoów. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Beata Krzesińska, radna miejska i wieloletnia dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnicy, zaskarżyła uchwałę Rady Miasta, która otworzyła drogę do jej zwolnienia. Spór, w którym w tle przeplatają się zarzuty merytoryczne z politycznymi, wkracza w decydującą fazę.

W lutym 2026 roku Rada Miasta Oleśnicy podjęła uchwałę, wyrażając zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z radną Beatą Krzesińską. Wniosek w tej sprawie złożył Zarząd Powiatu Oleśnickiego, argumentując go wynikami audytu, utratą zaufania oraz rzekomymi nieprawidłowościami w zarządzaniu PCPR. Radna nie pozostała dłużna i skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Radna odpiera zarzuty: „To odwet polityczny”

W obszernym dokumencie, do którego dotarliśmy, Beata Krzesińska zarzuca Radzie Miasta szereg uchybień. Głównym argumentem skarżącej jest przekonanie, że rzeczywistym powodem próby jej zwolnienia jest jej aktywność publiczna jako radnej opozycyjnej, a nie rzekome błędy w kierowaniu jednostką.

Zdaniem skarżącej, kontrole w PCPR miały charakter represyjny, były nieadekwatne do skali działalności i trwały nienaturalnie długo. Radna podnosi, że radni miejscy zignorowali jej obszerne wyjaśnienia złożone jeszcze przed podjęciem uchwały, stając się de facto „organem zatwierdzającym” decyzje powiatu, zamiast obiektywnie ocenić sytuację.

W skardze pojawia się również wątek nieuprawnionego wykorzystania monitoringu wizyjnego ze starostwa do kontroli czasu pracy radnej.

Z WSA do Komisji i z powrotem

Procedura prawna nabrała tempa. Skarga, która pierwotnie trafiła do WSA, została zgodnie z przepisami odesłana do Rady Miasta Oleśnicy. Tam sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji.

Zadaniem komisji będzie przygotowanie odpowiedzi na skargę i odniesienie się do zarzutów radnej. Sprawa wraz ze stanowiskiem Rady Miasta zostanie teraz ponownie przekazana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I to właśnie WSA rozstrzygnie ten spór.

Udostępnij:
REKLAMA