Głos Czytelnika. Oleśnickie stacje kolejowe i komunikacyjne absurdy. Co można zmienić?

Red | Red
Głos Czytelnika. Oleśnickie stacje kolejowe i komunikacyjne absurdy. Co można zmienić?
Dziś pasażerowie mogą się liczyć z opóźnieniami na kolei / ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Codzienne dojazdy do pracy, trudne przesiadki i irytujące poszukiwania wolnego miejsca parkingowego – dla wielu mieszkańców Oleśnicy i okolicznych miejscowości to stały, niechciany element podróży. Zamiast jednak bezradnie narzekać na infrastrukturę, oleśniczanie potrafią trafnie punktować błędy i, co cenniejsze, proponować gotowe rozwiązania. Do naszej redakcji trafił merytoryczny list od Przemysława Plaskoty. Nasz czytelnik wziął pod lupę największe komunikacyjne bolączki miasta: barierę architektoniczną na stacji Oleśnica Rataje, brak integracji dworców PKP i PKS oraz parkingowy deficyt.

Oleśnica Rataje: Peron 2 niedostępny i niebezpieczny

Stacja Oleśnica Rataje od dawna budzi mieszane uczucia, a pan Przemysław zwraca uwagę na kluczowy problem – brak dostępności peronu 2. Obecnie jedyna droga prowadzi przez kładkę, co dla osób z niepełnosprawnościami, starszych lub po prostu podróżnych z ciężkimi walizkami stanowi barierę nie do pokonania.

– Fakt jest taki, że ludzie przyjeżdżający na peron drugi zamiast korzystać z kładki po prostu przechodzą przez tory, co nie jest bezpieczne – zauważa wprost nasz czytelnik.

Brak bezpiecznego dojścia pieszego do wiaduktu nad torami na trasie Smardzów-Oleśnica dodatkowo potęguje zagrożenie.

Proponowane rozwiązania:

  • Przejście przez tory z zaporami: Stworzenie bezpiecznego, naziemnego przejścia dla pieszych i rowerzystów od strony miasta. Zlikwidowałoby to problem „dzikiego” i niebezpiecznego przekraczania torowiska.
  • Prawdziwy Park&Ride: Zagospodarowanie terenu przy peronie 2 (od strony stacji Orlen). Zamiast obecnych kilku miejsc parkingowych, mogłaby tam powstać funkcjonalna przestrzeń dla samochodów, co znacznie podniosłoby dostępność stacji dla osób dojeżdżających.

Dworzec PKS i PKP: Brakujące ogniwo przesiadkowe

Zarówno mieszkańcy Oleśnicy, jak i okolicznych miejscowości doskonale wiedzą, że przemieszczanie się między dworcem autobusowym a stacją PKP z bagażami to logistyczny koszmar. Pan Przemysław realnie ocenia sytuację, przyznając, że na wspólne centrum przesiadkowe brakuje miejsca. Nie oznacza to jednak, że problemu nie da się rozwiązać w prosty sposób.

Obecnie, pasażer przyjeżdżający z terenu gminy na dworzec autobusowy, który chce kontynuować podróż pociągiem, jest skazany na pieszą wędrówkę lub wynajęcie taksówki.

Proponowane rozwiązanie: Nasz czytelnik postuluje wprowadzenie dodatkowego przystanku dla autobusów miejskich. Po zatrzymaniu się na głównym dworcu autobusowym, pojazdy te mogłyby podjeżdżać bezpośrednio pod dworzec kolejowy. Jak słusznie zauważa autor listu: Na to na pewno jest tam miejsce.

Parkingi przy dworcu głównym

Ostatnim punktem listu jest palący problem miejsc postojowych przy głównym dworcu kolejowym. Zapotrzebowanie na parkingi istnieje po obu stronach stacji, jednak pan Przemysław sugeruje nieszablonowe podejście do lokalizacji po stronie miasta.

Zamiast szukać przestrzeni pod samymi drzwiami dworca, warto rozejrzeć się nieco dalej – na przykład przed wiaduktem.

Gdzie mogłyby powstać nowe miejsca?

  • Na terenach należących do kolei.
  • Na terenie dawnego zakładu gazowni.
  • W miejscu dawnej ogrzewalni.

Aby udowodnić, że kierowcy są skłonni przejść krótki dystans w drodze na pociąg, czytelnik przywołuje trafny przykład: Sporo osób parkuje na parkingu przy Leclercu, a to oznacza, że nie musi być bardzo blisko, żeby ludzie korzystali.

A jakie jest Wasze zdanie na temat propozycji zgłoszonych przez pana Przemysława? Czy sugerowane zmiany ułatwiłyby Wam codzienne dojazdy? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Udostępnij:
REKLAMA