Gizela Jagielska: Wiem, że trudne doświadczenie nie zburzy naszej dotychczasowej pracy
Wicedyrektor oleśnickiego szpitala i lekarka Gizela Jagielska skomentowała niechlubne komentarze na temat oddziału ginekologiczno-położniczego wywołane jej wypowiedzią na temat otyłości kobiet w ciąży. Opublikowała w mediach społecznościowych swoje stanowisko w tej sprawie.
– W ciągu ostatniego weekendu przez oddział, który tworzę razem z #teamolesnica, przetoczyła się fala emocji, która zaowocowała negatywną oceną działalności naszego zespołu – napisała. – Na szczęście tsunami nie zmiotło wszystkiego i będę miała z czego budować nadal to, w co wierzę i co tworzę w teamolesnica od kilku lat. Wiem, że trudne doświadczenie nie zburzy naszej dotychczasowej pracy, a nasze umiejętności i gotowość towarzyszenia Wam zarówno w chwilach łez szczęścia, jak i rozpaczy jest taka sama. Emocje nas wszystkich wzięły górę nad ważnym tematem.
– Mam zamiar kontynuować budowanie miejsca, które zawsze było – miejscem, gdzie dajemy kobietom przestrzeń do porodu takiego jaki sobie wymarzyły – podkreśliła. – Miejscem, gdzie to kobieta jest osobą decydującą o tym jak będzie wyglądało to pierwsze spotkanie z jej dzieckiem; miejscem, w którym idąc nierzadko pod prąd, stwarzamy warunki do porodów, których poprowadzenia nikt inny nie chce się podjąć; miejscem, w którym nie boimy się wprowadzać w życie procedur, których inni robić nie chcą lub nie mogą, miejscem, gdzie położne są centralną częścią systemu opieki nad mamą i jej dzieckiem; miejscem, gdzie emocje są ważne, ale nie górują nad rozsądkiem.
– A zamykając temat moich postów – jeśli dotknęły Cię to osobiście, to wiedz, że nie taka była moja intencja – pisze Jagielska. – Być może ich forma nie jest do strawienia przez każdego i to rozumiem. Możesz mnie nie lubić, mieć mnie za nic, życzyć mi wywalenia z roboty, stuknięcia się głową w ścianę i wszystkiego innego czego mi tu życzyliście, ale nie zmieni to faktu, że otyłość to choroba, która sieje spustoszenie i akceptacja tego stanu rzeczy szczególnie podczas ciąży, gdy pod opieką mam i mamę i dziecko, jest trudna – napisała lekarka.