„Dzwoniłam chyba z 300 razy”. Głuche telefony i awizo zamiast listu
Dla autorki listu, która na co dzień porusza się o kulach, każda osobista wizyta w placówce pocztowej w Oleśnicy to ogromne obciążenie fizyczne. Niestety, systematyczne omijanie procedur przez doręczycieli zmusza ją do podejmowania tego wysiłku. – Listonosze wrzucają do skrzynek awizo, mimo że cały czas ktoś jest w domu – relacjonuje z bezsilnością czytelniczka.
Sytuacja, która ostatecznie skłoniła kobietę do interwencji w naszej redakcji, brzmi wręcz absurdalnie. Jak opisuje mieszkanka osiedla Bystrego, listonoszka zadzwoniła domofonem, informując o liście poleconym. Kobieta wyjrzała przez okno i – ze względu na swoje ograniczenia ruchowe – poprosiła o wrzucenie przesyłki do skrzynki. Kiedy po chwili zeszła na dół, w skrzynce zamiast listu czekało na nią… awizo.
Ściana milczenia
Naturalną reakcją w takiej sytuacji jest próba kontaktu z urzędem – by złożyć skargę lub poprosić o ponowne, prawidłowe doręczenie. Tu jednak klientka zderzyła się ze ścianą.
– Próbuję się dodzwonić na 3 Maja pod numer, który jest podany w internecie. Dzwoniłam chyba z 300 razy i nikt nie odbiera – czytamy w liście do redakcji.
Brak komunikacji nie jest niestety problemem tylko jednej placówki. Z relacji kobiety wynika, że podany do publicznej wiadomości numer telefonu do punktu pocztowego przy ul. Paderewskiego pozostaje wyłączony. – Jest to kpina, żeby złożenie skargi lub skontaktowanie się telefonicznie z pocztą było niemożliwe – kwituje rozgoryczona czytelniczka.
Pytania w poruszanych przez naszą czytelniczkę sprawach skierujemy do biura prasowego Poczty Polskiej. Do tematu wrócimy.