Dokumenty w sprawie odwołania Beaty Krzesińskiej trafiły do oleśnickich radnych
Do Przewodniczącego Rady Miasta Oleśnicy Aleksandra Chrzanowskiego wpłynęło pismo zatytułowane „Poddanie pod głosowanie uchwały o wyrażeniu przez Radę Miasta Oleśnicy zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Panią Beatą Krzesińską – Radną Miasta Oleśnicy” oraz „Sprawozdanie z zadania audytowego poza planem audytu”.
Dokumenty złożone przez oleśnickie starostwo mają zostać rozpatrzone przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji zgodnie z obowiązującą procedurą. Później trafią na obrady oleśnickiego samorządu.
Jak wskazano w uzasadnieniu, przyczyną planowanego rozwiązania stosunku pracy mają być m.in.:
- naruszenie obowiązków pracowniczych, w tym niewprowadzenie systemu kontroli zarządczej w PCPR, mimo takiego obowiązku wynikającego z ustawy o finansach publicznych oraz regulaminu organizacyjnego jednostki,
- brak właściwego nadzoru nad pracownikami, co – według zarządu – doprowadziło do nieprawidłowości w zakresie inwentaryzacji środków trwałych, sprzecznych z ustawą o rachunkowości,
- nieprawidłowości w ewidencji wyjść służbowych w porównaniu z faktycznym czasem opuszczania miejsca pracy,
- utrata zaufania w związku z ustaleniami audytu przeprowadzonego przez audytora Mariusza Więcha (sprawozdanie z 31 grudnia 2025 r.),
- dodatkowa utrata zaufania wynikająca z sygnałów od klientów PCPR dotyczących jakości współpracy i sposobu komunikacji.
Zarząd Powiatu Oleśnickiego ocenił, że opisane naruszenia mają charakter ciężki, zawiniony i trwały, a ich skala – w jego opinii – uniemożliwia dalsze zatrudnianie Beaty Krzesińskiej na stanowisku dyrektora PCPR.
Jednocześnie w piśmie podkreślono, że wniosek o rozwiązanie umowy o pracę nie ma związku z wykonywaniem przez nią mandatu radnej.
Uzasadnienie wniosku podpisali starosta Wioletta Efinowicz oraz członkowie zarządu: Wojciech Paszkowski i Marcin Gręda.
Decyzja należy do Rady Miasta
Zgodnie z przepisami, rozwiązanie umowy o pracę z osobą pełniącą mandat radnej wymaga zgody rady miasta. Teraz dokumentami zajmie się komisja, a ostateczną decyzję podejmą radni podczas głosowania.
Do sprawy będziemy wracać. Beata Krzesińska zadeklarowała, że w najbliższych dniach odniesie się do stawianych jej zarzutów.