Bunt na Ratajach. W sieci ruszyła petycja w obronie zieleni przy placu zabaw

Red | Red
Bunt na Ratajach. W sieci ruszyła petycja w obronie zieleni przy placu zabaw
Teren zielony sąsiadujący z placem zabaw zamieni się w parking.
Ciężki sprzęt wjeżdżający na zielony skwer przy skrzyżowaniu ulic Wiśniowej i Łąkowej wywołał falę oburzenia wśród mieszkańców osiedla Rataje. W internecie pojawiła się oficjalna petycja skierowana do władz Oleśnicy z żądaniem natychmiastowego wstrzymania prac budowlanych i przeprowadzenia otwartych konsultacji społecznych.

Zaledwie kilka godzin po tym, jak nagłośniliśmy sprawę niespodziewanego wejścia robotników na teren rekreacyjny sąsiadujący z placem zabaw, oburzenie mieszkańców przerodziło się w zorganizowany protest. Na działkach nr 156/9 oraz przylegającej 155 (AM-59, obręb Rataje) ruszyła budowa zatoki postojowej, która ma pomieścić 5 aut. Dla okolicznych mieszkańców to drastyczna ingerencja w przestrzeń, która od lat służy najmłodszym.

Czytaj także:

„Zostawcie dzieciom zieleń”

W treści internetowej petycji zaadresowanej do burmistrza Oleśnicy oraz Rady Miasta oleśniczanie wprost domagają się zatrzymania maszyn i odstąpienia od betonowania trawnika. Podkreślają, że nie jest to pusty, bezużyteczny fragment miejskiego gruntu, ale tętniące życiem miejsce codziennych spotkań.

„W czasach, gdy tak wiele mówi się o tym, że dzieci coraz więcej czasu spędzają przed telefonami i komputerami, nie możemy jednocześnie zabierać im miejsc, które pozwalają wyjść z domu, spotkać się z rówieśnikami i aktywnie spędzać czas. Co szczególnie ważne, w najbliższym otoczeniu nie ma innego terenu, który mógłby przejąć tę funkcję” – czytamy w apelu mieszkańców.

Autorzy petycji zwracają uwagę na bezbronność najmłodszych użytkowników tej przestrzeni: „Dzieci nie napiszą interpelacji, nie złożą skargi i nie wystąpią na sesji Rady Miasta. Dlatego to my, dorośli mieszkańcy Oleśnicy, musimy upomnieć się o ich przestrzeń”.

Głos mieszkańców poszedł w zapomnienie?

Głównym zarzutem stawianym miejskim urzędnikom jest całkowite pominięcie zdania mieszkańców. Jak przypominają autorzy petycji, sposób zagospodarowania terenu przy Łąkowej i Wiśniowej był w przeszłości dwukrotnie przedmiotem miejskich konsultacji (m.in. w 2021 roku przy projektowaniu placu zabaw). Podczas żadnego ze spotkań nikt nie wnioskował o przekształcenie zieleni w parking.

Inwestycja – realizowana najprawdopodobniej przez Sekcję Dróg Miejskich – to pokłosie ubiegłorocznej interpelacji radnego Jarosława Woźniaka, który wskazywał na problem z brakiem miejsc postojowych dla pacjentów pobliskich przychodni oraz osób dowożących dzieci. Mieszkańcy czują się jednak oszukani, że jedna interpelacja przekreśliła wcześniejsze ustalenia.

Sprawę ostro skomentował radny Paweł Bielański, zarzucając ratuszowi brak komunikacji i stawianie oleśniczan przed faktami dokonanymi: – Brak komunikacji na linii władza – mieszkańcy zazwyczaj kończy się konfliktem. I tak niestety stało się w tym przypadku. Wystarczyło przed podjęciem ostatecznej decyzji przeprowadzić prostą ankietę wśród mieszkańców osiedla i wypracować kompromis. Rolą urzędu jest dialog – zaznacza Bielański.

Czego żądają protestujący?

Sygnatariusze petycji podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej idei tworzenia miejsc parkingowych, lecz ich lokalizacji kosztem jedynej dostępnej w sąsiedztwie zieleni rekreacyjnej. W oficjalnym piśmie do władz miasta sformułowano konkretne postulaty:

  • Niezwłocznego wstrzymania prac budowlanych i ingerencji w zieleń;
  • Przeprowadzenia otwartych konsultacji społecznych przed podjęciem ostatecznych decyzji;
  • Wstrzymania wszelkich nieodwracalnych działań (wycinki drzew, korytowania i utwardzania nawierzchni);
  • Przedstawienia pełnej koncepcji oraz alternatywnych lokalizacji dla 5 spornych miejsc postojowych;
  • Uszanowania wyników wcześniejszych konsultacji i pozostawienia terenu dzieciom.

Mieszkańcy zapowiadają, że nie odpuszczą. Do tematu będziemy wracać.

Udostępnij:
REKLAMA