Wojna o oleśnickie króliki w sieci. „Zróbcie referendum, zamiast słuchać ludzi z drugiego końca Polski”

Red | Red
Wojna o oleśnickie króliki w sieci. „Zróbcie referendum, zamiast słuchać ludzi z drugiego końca Polski”
Sprawa obecności królików na oleśnickich zieleńcach polaryzuje mieszkańców, ale w ostatnich dniach spór przeniósł się na poziom ogólnopolski.
Emocje wokół dziko żyjących królików w Oleśnicy sięgają zenitu. Po zapowiedziach ratusza dotyczących odławiania, sterylizacji i stopniowego wygaszania populacji zwierząt, w internecie rozgorzała ostra dyskusja. Do gry włączyli się twórcy popularnego, satyryczno-komentatorskiego profilu olesnica.exe, którzy w mocnym wpisie postulują: oddajmy głos mieszkańcom w oficjalnych konsultacjach.

Sprawa obecności królików na oleśnickich zieleńcach polaryzuje mieszkańców, ale w ostatnich dniach spór przeniósł się na poziom ogólnopolski. Pod postami dotyczącymi miejskich planów zaroiło się od setek komentarzy. Autorzy fanpage’a olesnica.exe zwracają jednak uwagę, że lokalny problem został przejęty przez internetowych aktywistów z zewnątrz.

„Pouczenia i moralizowanie z drugiego końca Polski”

Twórcy profilu podkreślają, że króliki zdążyły wpisać się w krajobraz miasta, a wielu oleśniczan od lat angażuje się w pomoc zwierzętom – stawia budki, dokarmia je czy popiera projekty w budżecie obywatelskim. Tymczasem plany magistratu mają – ich zdaniem – zapadać w gabinetach bez realnego udziału lokalnej społeczności.

Czytaj także:

„Może więc zanim Urząd Miasta wtopi publiczne pieniądze i ruszy wieloletnia akcja odławiania, leczenia, adopcji oraz »stopniowego zmniejszania populacji«, to warto zrobić coś naprawdę rewolucyjnego… zapytać mieszkańców Oleśnicy” – czytamy we wpisie na olesnica.exe.

Autorzy profilu diagnozują także problem narastającego hejtu w mediach społecznościowych. Jak zauważają, w dyskusję masowo włączają się członkowie grup miłośników zwierząt z całego kraju, którzy często nie mają pojęcia o specyfice Oleśnicy, za to agresywnie narzucają swoje zdanie:

„Część z nich nawet nie wie, gdzie leży nasze miasto, ale za to bardzo chętnie tłumaczy, jak powinno ono wyglądać i co jego mieszkańcy powinni myśleć. Samo zabieranie głosu nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy razem z opinią wjeżdża pakiet premium: moralizowanie, wyzwiska, pouczanie mieszkańców i próba zakrzyczenia każdego, kto ma inne zdanie”.

Czytaj także:

Prosta propozycja: rzetelne konsultacje z weryfikacją

Receptą na zakończenie internetowej przepychanki ma być formalne oddanie głosu oleśniczanom. Twórcy strony apelują do władz miasta o zorganizowanie oficjalnych konsultacji społecznych, w których głosować mogłyby wyłącznie osoby faktycznie zameldowane lub mieszkające w Oleśnicy.

Proponują też jedno, precyzyjne pytanie referendalne: „Czy jesteś za pozostawieniem królików w mieście pod kontrolowaną opieką? TAK lub NIE”.

Udostępnij:
REKLAMA