Pułapka na dziecięce stopy. Radna Ewa Bieniek apeluje o remont mostku przy ul. Ogrodowej
Mostek przy ulicy Ogrodowej to codzienny punkt na trasie wielu spacerowiczów. Chętnie korzystają z niego zwłaszcza rodziny z dziećmi, kierujące się w stronę pobliskiego parku oraz placu zabaw. Niestety, stan techniczny obiektu od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia, a mieszkańcy coraz głośniej mówią o realnym zagrożeniu.
W swojej interpelacji radna Ewa Bieniek szczegółowo opisuje mankamenty przeprawy. Jak zauważa, nawierzchnia kładki jest mocno wyeksploatowana i pełna ubytków, co znacznie zwiększa ryzyko potknięcia się czy bolesnego upadku, nawet w przypadku dorosłych pieszych.
Prawdziwym problemem jest jednak wada konstrukcyjna, która stanowi bezpośrednie zagrożenie dla dzieci. – Krawędź mostku jest węższa niż zamontowane balustrady, co powoduje powstanie niebezpiecznej przestrzeni pomiędzy balustradą a pomostem. W szczególności małe dzieci mogą wsunąć w tę szczelinę stopę lub nogę, co może doprowadzić do utraty równowagi i upadku – alarmuje radna Ewa Bieniek.
Przedszkolanki biją na alarm
Sprawa jest tym bardziej paląca, że z mostku regularnie korzystają podopieczni pobliskiego przedszkola. To właśnie pracownice tej placówki jako jedne z pierwszych zwróciły uwagę na niebezpieczeństwo. Podczas zorganizowanych spacerów i wyjść na plac zabaw, opiekunki muszą zachowywać szczególną ostrożność, by żadne z dzieci nie zrobiło sobie krzywdy na zniszczonym i źle zabezpieczonym przejściu.
Zdaniem radnej, miejsce, przez które codziennie przechodzi tak wiele maluchów, powinno spełniać absolutnie najwyższe standardy bezpieczeństwa, a obecny stan mostku jest od nich daleki.