Wielki but, schody na Sky Tower i disc golf. Czy Park Książąt Oleśnickich zamieni się w lunapark?

Red | Red
Wielki but, schody na Sky Tower i disc golf. Czy Park Książąt Oleśnickich zamieni się w lunapark?
Metalowe kosze do disc golfa wyrastające obok budki dla jeży i puste boisko do gry w bule. Oleśnicki Budżet Obywatelski znów budzi emocje. Aktywista Wiesław Mazurkiewicz, w gorzkich i pełnych ironii słowach punktuje kierunek, w jakim zmierza zagospodarowanie najstarszego parku w mieście. Społecznik pyta wprost: gdzie leży granica między enklawą zieleni a chaotycznym placem rozrywki?

W Parku Książąt Oleśnickich pojawiła się kolejna „atrakcja”. Tym razem, w ramach Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego, powstają pola do gry w disc golf. Montaż wciąż trwa, ale nowe elementy krajobrazu już budzą mieszane uczucia. Pisaliśmy już o tym kilka dni temu.

Jak zauważa oleśnicki aktywista Wiesław Mazurkiewicz, ocynkowane kosze z łańcuchami zostały ustawione w dość niefortunnym, przyrodniczym sąsiedztwie – tuż przy nowej rabacie z paprociami oraz obok budki dla jeża.

To kolejna tego typu inwestycja w zabytkowej przestrzeni. Wcześniej, również z OBO, wybudowano tu boisko do gry w bule. Jak ocenia z perspektywy czasu społecznik? – Wybrukowane miejsce do gry kulami nadal istnieje, chociaż nigdy nie widziałem, aby ktoś tam grał – kwituje gorzko.

Park Książąt Oleśnickich zniesie wszystko, zbudujmy schody na Sky Tower

Trwający proces zgłaszania zadań do kolejnej edycji OBO skłonił Mazurkiewicza do sarkastycznej refleksji nad tym, co jeszcze można by wcisnąć w przestrzeń najstarszego parku w Oleśnicy. Miejsca, w którym – co warto podkreślić – na ostatniej sesji Rady Miasta ustanowiono nowe pomniki przyrody, chroniąc tamtejszy starodrzew.

Aktywista postanowił „zainspirować” mieszkańców, rzucając garść absurdalnych propozycji, które idealnie wpisują się w obecny trend urbanistyczny. Skoro można budować metalowe kosze wśród paproci, to dlaczego nie pójść o krok dalej?

Społecznik proponuje m.in. budowę schodów do treningu przed corocznymi biegami na szczyt wrocławskiego Sky Tower. – Ostatnie schody nr 4 miałyby stopień najtrudniejszy, zakręcałyby o 180 stopni i byłyby wyższe – ironizuje. Na liście „parkowych innowacji” znalazły się również: murki do wspinaczki, krzywe zwierciadła, mury do treningu tenisa i ping ponga, a także potężne maty wielkości boiska do koordynacji i tańca. Do tego dzwony, tarcze i wiszące „organy” dźwiękowe do nauki sensorycznej.

Wielki kozak zamiast drzew?

Mazurkiewicz nawiązuje też do innych miejskich realizacji, np. skweru kolejarzy, gdzie ustawiono tory, zestaw kołowy czy żuraw wodny. Według aktywisty, jeśli za zagospodarowanie wziąłby się pasjonat kolei, to wkrótce w mieście pojawiłyby się rogatki i działający semafor. Idąc tym tropem, społecznik proponuje, by w Parku Książąt Oleśnickich upamiętnić słynną oleśnicką fabrykę obuwia. Co mogłoby stanąć w cieniu starych drzew? – Wielki but-kozak i maszyna do szycia – rzuca z przekąsem.

Pod warstwą ostrego humoru kryje się jednak poważny zarzut dotyczący przejrzystości i sensu niektórych inwestycji. Aktywista sugeruje, że wiele pomysłów powstaje w oderwaniu od realnych potrzeb. – Wszystkie zadania będą wcześniej konsultowane z wykonawcą lub producentem (podpowie, jaką cenę zażąda) – pisze z ironią.

„Park musi być parkiem”

Działacz stawia sąsiedni Wrocław jako wzór do naśladowania dla oleśnickich urzędników. – Jeśli chcemy widzieć, jak złoci się park jesienią i wiosną zazielenia, zawsze można jechać do Wrocławia. We Wrocławiu inaczej rządzą i park musi być parkiem – stwierdza z żalem Mazurkiewicz.

Choć wizja wielkiego buta, sensorycznych organów czy schodów na Sky Tower to oczywisty żart mający obnażyć absurd niektórych pomysłów, to puenta wpisu zmusza do głębszej refleksji.

– Zawsze są jakieś granice tego, co można lub nie wolno robić w enklawie zieleni, aby park miał najbardziej charakter parkowy – podsumowuje społecznik.

Do jakiego stopnia zmienią się w przyszłości oleśnickie parki? Czy budżet obywatelski zamieni resztki miejskiej natury w wybrukowane place pełne metalowych urządzeń? To pytania, na które odpowiedzieć będą musieli nie tylko urzędnicy, ale i sami mieszkańcy, oddając głosy na kolejne projekty.

Czytaj także:

Udostępnij:
REKLAMA