Miasto odpowiada na zarzuty koszykarzy: Dotacje rosną, darmowego najmu hali nie będzie

Red | Red
Miasto odpowiada na zarzuty koszykarzy: Dotacje rosną, darmowego najmu hali nie będzie
Z perspektywy klubu, największym problemem jest sposób funkcjonowania miejskiego wsparcia finansowego.
To trudny moment dla fanów basketu w Oleśnicy. Klub koszykarski zmuszony jest zrezygnować z rywalizacji w 2. Lidze Mężczyzn (2LM). Głównym powodem są rosnące koszty utrzymania drużyny na profesjonalnym poziomie oraz brak możliwości wypracowania kompromisu z władzami miasta w kwestii finansowania i dostępu do hal. Ratusz odpowiada jasno: dotacje rosną, ale zasady muszą być równe dla wszystkich 23 klubów w mieście.

W opublikowanym dzisiaj rano stanowisku władze klubu nie ukrywają, że gra w 2. Lidze Mężczyzn wiąże się z wydatkami, których bez stabilnego wsparcia ze strony miasta nie da się udźwignąć. Aby utrzymać odpowiedni, profesjonalny poziom sportowy, zespół potrzebowałby zatrudnienia dodatkowego trenera oraz priorytetowego dostępu do lokalnej infrastruktury treningowej.

Z perspektywy klubu, największym problemem jest sposób funkcjonowania miejskiego wsparcia finansowego. Działacze wskazują na swoisty paradoks: z przyznanej przez miasto dotacji w wysokości 130 tys. zł, aż 92 tys. zł wraca do kasy Oleśnicy. Są to pieniądze przeznaczane na opłacenie wynajmu hal sportowych należących do miejskiej spółki ATOL. W praktyce oznacza to, że realne wsparcie, które zostaje w klubie na inne wydatki ligowe, jest ułamkiem przyznanej kwoty.

Młodzież pozostaje fundamentem

Zarząd klubu uspokaja jednak kibiców i rodziców – rezygnacja z rozgrywek seniorskich na szczeblu 2. Ligi nie oznacza końca koszykówki w Oleśnicy. Klub zamierza skupić się na swojej bazie, czyli szkoleniu dzieci i młodzieży w kategoriach od U11 do U19.

– Założyliśmy Klub trzynaście lat temu z miłości do basketu – mówi Marcin Stach, współtwórca oleśnickiej koszykówki. – Przez te lata zbudowaliśmy wspólnotę, która wykracza daleko poza sport. Naszym obowiązkiem jest chronić to, co stworzyliśmy, i dać młodzieży pewność, że ich miejsce w Klubie jest niezagrożone.

Ratusz odpowiada: „Dotacja wzrosła o ponad 38%”

O problemach oleśnickich koszykarzy i ich oświadczeniu informowaliśmy na łamach naszego portalu dzisiaj rano. Po tej publikacji zwróciliśmy się do Urzędu Miasta z prośbą o odniesienie się do argumentów podnoszonych przez działaczy.

W imieniu magistratu oficjalne oświadczenie przekazała naszej redakcji Marzena Graczyk. Przedstawiła w nim perspektywę samorządu, przypominając, że koszykówka nie jest jedynym sportem wymagającym wsparcia w Oleśnicy.

„W mieście działają aż 23 kluby sportowe, które dotujemy. Jeśli chodzi o Klub Koszykarski, w tym roku otrzymał on dotację w kwocie 135 000 zł na udział w rozgrywkach ligowych. To więcej o 20 000 zł od dotacji z poprzedniego roku i o 37 500 zł więcej niż w roku 2023. W ciągu 3 lat dotacja dla Klubu zwiększyła się więc o ponad 38%” – czytamy w przesłanej odpowiedzi.

Miasto zaznacza, że w tym roku budżet na sport został już wyczerpany. Środki zostały w pełni rozdysponowane pomiędzy wszystkie organizacje, dofinansowanie w wyższej kwocie w bieżącym roku jest niemożliwe, aktualnie Miasto nie rozważa innej formy wspierania klubów sportowych.

Magistrat twardo odnosi się również do postulatów dotyczących infrastruktury. Według urzędu, priorytetowe traktowanie jednego klubu kosztem innych jest niemożliwe z racji obowiązku zachowania równych zasad dla wszystkich podmiotów sportowych.

„Oczekiwania Klubu Koszykarskiego dotyczące priorytetowego dostępu do lokalnej infrastruktury treningowej są trudne do spełnienia. Miasto musi zapewnić dostęp do infrastruktury sportowej wszystkim klubom, na równych zasadach. Bezpłatne korzystanie z hali sportowej jest niemożliwe, gdyż spółka OKR ATOL musi pokrywać koszty jej utrzymania” – podsumowuje w imieniu miasta Marzena Graczyk.

Udostępnij:
REKLAMA