Po naszej interwencji. Zdewastowana zabawka zniknęła. Będzie nowa, ale „odporna na dorosłych”
O powody usunięcia urządzenia oraz plany na przyszłość zapytaliśmy wiceprezesa spółdzielni. Jak przyznają władze SM Zacisze, stan techniczny zabawki nie pozwalał na kolejną naprawę, a ostatnie uszkodzenia były wyjątkowo rażące. – Urządzenie miało swoje lata, było wielokrotnie remontowane. Oceniając po ostatniej dewastacji zakres zniszczeń, sądzimy, że takich uszkodzeń mogły dokonać najprawdopodobniej jedynie osoby dorosłe – wyjaśnia wiceprezes Włodzimierz Szostak. – Z tego powodu urządzenie zostało przeznaczone do demontażu i jest już zdemontowane.
Nowe urządzenie – „wandaloodporne”?
Mieszkańcy, zwłaszcza ci najmłodsi, nie zostaną jednak z pustym placem na stałe. Spółdzielnia zapowiada zakup nowego wyposażenia, choć tym razem priorytetem będzie jego wytrzymałość. Zarządca chce uniknąć sytuacji, w której sprzęt przeznaczony dla dzieci staje się ofiarą nocnych spotkań osób, które z „zabawy” dawno już wyrosły.
Wiceprezes Szostak zapowiada, że nowe urządzenie będzie prawdopodobnie mniej rozbudowane, ale za to znacznie bardziej odporne na próby zniszczenia przez „niepowołane osoby”.
Kiedy montaż? Trzeba uzbroić się w cierpliwość
Choć deklaracja o wymianie sprzętu cieszy, na nowe huśtawki czy zjeżdżalnie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Główną barierą są, jak zwykle, finanse. – Informujemy przy tym, że ze względu na znaczne koszty takich urządzeń, nie możemy w tej chwili podać terminu montażu nowego urządzenia. Mamy jednak nadzieję, że uda się tego dokonać do końca br. – dodaje wiceprezes.