Dwa lata po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Oleśnicka ginekolog komentuje

Red | Red
Dwa lata po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Oleśnicka ginekolog komentuje

Mijają dwa lata od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzył prawo aborcyjne. W Oleśnicy nadal odbywają się protesty Fundacji Pro-Prawo do życia, która podważa liczbę aborcji wykonywanych w oleśnickim szpitalu. Głos w tej sprawie zabrała Gizela Jagielska, oleśnicka ginekolog.

– Dziś mija dwa lata od tzw.wyroku TK w sprawie aborcji. Dziś mam też dyżur – napisała na facebookowym profilu Babki Babkom Gizela Jagielska.  – W oddziale ginekologii mam pod opieką 2 pacjentki, w trakcie terminacji ciąży z powodów psychiatrycznych. Przed chwilą przeczytałam na https://stronazycia.pl/ , że wykonujemy największą liczbę aborcji z przyczyn psychiatrycznych w Polsce i że szanowną organizację pro-life to dziwi.

– A mnie nie dziwi. Dlaczego? Ponieważ kobiety, które dowiadują się o ciężkiej chorobie płodu najczęściej są w poważnym kryzysie psychicznym
ponieważ kierujemy się obowiązującym obecnie prawem, które pozwala legalnie dokonać zakończenia ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety i przyjmujemy wszystkie pacjentki, które mają skierowanie i spełniają to kryterium. ponieważ inne szpitale pomimo podpisanej umowy z NFZ, która zawiera koszyk świadczeń, w którym zakończenie ciąży również widnieje, nie wykonują tej procedury, zasłaniając się różnymi przesłankami – czytamy. – Ponieważ jesteśmy uczciwi i odsyłamy pacjentki ze skierowaniem do szpitala tylko w sytuacji, gdy nie mamy miejsc lub dana osoba nie wymaga hospitalizacji. Ponieważ Dyrekcja naszego szpital nie wywiera presji na personel medyczny, pozostawiając decyzje medyczne medykom, a nie administracji czy politykom. Czy chciałabym cofnąć czas o 2 lata, aby przywrócić tzw.konsensus aborcyjny? NIE. Czego bym chciała? Chciałabym, aby kobiety mogły decydować o sobie.

Dla nich to większe obciążenie niż dla mnie

Gizela Jagielska udzieliła też wywiadu tygodnikowi „Polityka”. Mówiła w nim m.in. o manifestacjach, które jeszcze do niedawna odbywały się przed oleśnickim szpitalem.  – Były demonstracje przed prywatnym gabinetem moim i mojego męża. Na banerach: „ile już pan dzieci zabił, panie Jagielski?”, ale mój mąż wygrał z nimi w sądzie i już nie przychodzą. Ostatnio opublikowali na YouTubie film o tym, jak w szpitalu w Oleśnicy zabija się dzieci z powodów psychiatrycznych – powiedziała, przyznając, że w Oleśnicy prawdopodobnie wykonuje się najwięcej legalnych aborcji w Polsce.  – Jest to możliwe. Oni (fundacja, red.) mają prawo do informacji publicznej i korzystają z niego coraz częściej. Kiedyś było tak, że występowali o nią co roku, potem co pół roku, teraz już wydaje mi się, że co trzy miesiące. Co chwila podpisuję dokumenty z odpowiedzią dla nich – powiedziała.

Jagielska przyznaje, że na nią protesty nie mają wpływu. – Ja jestem osobą z grubą skórą, na mnie to bezpośrednio nie wpływa. Jestem lekarzem, czyli kimś, kto używa w pracy wiedzy medycznej, najnowszych badań i wytycznych. Nie zajmuję się oceną moralną czyichś decyzji – powiedziała. – Te ich demonstracje i pisma do nas, powiem szczerze, mało mnie obchodzą. Oczywiście, to jest nie w porządku, ale głównie wobec kobiet, które się u nas zjawiają. To dla nich na pewno bardziej obciążające niż dla mnie.

Udostępnij:
REKLAMA