Fundacja Pro-Prawo do Życia komentuje protesty aborcyjne i nazywa Oleśnicę zagłębiem aborcyjnym
Adam Brawata, koordynator regionalny fundacji Pro-Prawo do Życia udzielił wywiadu, w którym mówi, dlaczego jego organizacja przeciwstawia się aborcjom wykonywanym w oleśnickim szpitalu.
– Dane na temat aborcji dzieci z wadami serca, które leczy się w innych placówkach otrzymaliśmy w piśmie bezpośrednio od szpitala wyjaśnia Brawata. – Opieramy się na ustawie o dostępie do informacji publicznej. Zabijanie dzieci przed narodzeniem jest finansowane z publicznych pieniędzy, wszyscy się na nie składamy z naszych składek zdrowotnych.
– W Oleśnicy abortowano dwójkę dzieci z izolowanymi wadami serca, jedno miało HLHS (zespół niedorozwoju lewej komory serca), drugie AVSD (ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej). Poza tym zabito dzieci z wadami serca, które miały dodatkowo inne schorzenia. Najczęstszą przyczyną aborcji jest Zespół Downa – wylicza przedstawiciel fundacji w wywiadzie opublikowanym na portalu stronazycia.pl – Pytanie brzmi: dlaczego nie odesłali tych małych pacjentów do szpitali, gdzie potrafią operować? A wystarczyłaby tylko dobra i stanowcza wola, aby to uczynić.
Fundacja odnosi się też do komentarza szpitala, który wielokrotnie informował, że aborcje dokonywane są w zgodzie z obowiązującym prawem. – Prawo może dopuszczać przerażające rzeczy. Zbrodniarze hitlerowscy na sądzie w Norymberdze również bronili się twierdząc, że działali zgodnie z obowiązującym prawem – mówi Adam Brawata.
– To miejsce stało się zagłębiem aborcyjnym, w którym zabija się dzieci przeznaczone do aborcji i to nie tylko z Dolnego Śląska, ale i z innych rejonów Polski – mówi dalej.
Jak komentuje ustawienie w pobliżu szpitala samochodu z plakatami antyaborcyjnymi?
– Myślę, że wielu mieszkańców może być wstrząśniętych tym, co się dzieje w oleśnickim szpitalu. Lepiej żyć w prawdzie niż w pięknym kłamstwie. Czar w każdej chwili może prysnąć, a dzięki prawdzie można zmienić rzeczywistość – mówi.