REKLAMA

Zimowa walka o przetrwanie. Przyroda Oleśnicy w obiektywie Wiesława Mazurkiewicza

Red | Red
Zimowa walka o przetrwanie. Przyroda Oleśnicy w obiektywie Wiesława Mazurkiewicza
Silny mróz, skute lodem zbiorniki wodne i coraz trudniejsze warunki do zdobycia pożywienia – zima pokazuje swoje surowe oblicze także w Oleśnicy. O tym, jak wygląda codzienna walka ptaków o przetrwanie, opowiedział w poruszającym wpisie mieszkaniec miasta, fotografik i miłośnik przyrody Wiesław Mazurkiewicz.
REKLAMA

Jak zauważa pan Wiesław, coraz łagodniejsze zimy w ostatnich latach sprawiły, że wiele ptaków – w tym kormorany – zrezygnowało z tradycyjnych migracji. Brak długotrwałych mrozów i zamarzniętych akwenów spowodował, że ptaki te pozostały na zimowiskach w kraju. Tegoroczna zima okazała się jednak dla nich wyjątkowo trudna.

Kormoran to ptak bez naturalnych wrogów i niezwykle skuteczny łowca. Potrafi polować nawet pod lodem i zjada ogromne ilości ryb – jednorazowo jest w stanie połknąć nawet 50-centymetrowego karpia. Problemem staje się jednak coraz mniejsza liczba miejsc, w których ryby mogą się schronić. Oczyszczone stawy, rzeki i zbiorniki wodne sprawiają, że ryby nie mają gdzie uciekać, a kolonie kormoranów – liczące nierzadko setki osobników – z roku na rok się powiększają.

W tym sezonie ptaki, które pozostały na zimę w kraju, zaczęły odczuwać głód i brak wolnych łowisk. Efekt? Coraz częściej można je spotkać w Oleśnicy. Na stawie przy ulicy Kruczej siedzą na drzewach i polują w rzece, a w parku Nad Stawami obserwowane są zarówno na lodzie, jak i przy kanałach odwadniających. Jak relacjonuje Wiesław Mazurkiewicz, pod koniec dnia był świadkiem dramatycznej sceny – kormoran, który wynurzył się z około 30-centymetrową rybą, został natychmiast zaatakowany przez inne ptaki. Rozpoczęła się walka o zdobycz.

Zimą kormorany mają dodatkowy problem – w przeciwieństwie do kaczek nie natłuszczają piór. Podczas nurkowania szybko przemakają, a w niskich temperaturach trudno im wysuszyć upierzenie. To powoduje ogromne straty energii, dlatego ptaki częściej próbują odebrać zdobycz innym, niż same ryzykować kolejne nurkowanie.

Nie są to dobre wiadomości także dla wędkarzy. Obserwacje z ostatnich dni pokazują zamarznięte ryby na lodzie – prawdopodobnie upolowane nocą – które później stają się pożywieniem dla kruków i wron. Na stawach pojawiają się również czaple siwe i czapla biała, rozpaczliwie próbujące znaleźć coś do zjedzenia.

Zimowy krajobraz przyrody Oleśnicy to jednak nie tylko dramatyczna walka o przetrwanie. Pojawiły się także raniuszki – drobne ptaki, które zimą gromadzą się w grupach i wspólnie poszukują pożywienia, zwiększając swoje szanse na przetrwanie. Spotkać można było również strzygła, który – jak zauważa autor wpisu – zdawał się zupełnie nie przejmować zimą, zajadając się ostami i nasionami czarnej olchy.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA