Zatankował i odjechał. Teraz ma na karku policję
Przynajmniej kilka razy w miesiącu oleśnicka policja alarmowana jest o kradzieżach paliwa na stacjach benzynowych. Kolejne takie zgłoszenie mundurowi otrzymali dzisiaj.
Tym razem kradzieży paliwa dokonał kierowca zielonego busa. Do zdarzenia doszło na stacji paliw w Smardzowie. Auto odjechało w stronę Nieciszowa. Policjanci starają się ustalić kierowcę-złodzieja.
Samochód podjeżdża na stację paliw, kierowca tankuje do pełna, ale zamiast udać się do kasy, wskakuje za kierownicę i z piskiem opon odjeżdża. To typowy scenariusz kradzieży paliwa ze stacji, których rocznie zdarza się nawet ponad 100 tysięcy. Zachętą dla wielu osób jest łagodne prawo, które traktuje to jako wykroczenie. Nawet jeśli policji uda się złapać złodzieja, nie grozi mu odpowiedzialność za przestępstwo, a jedynie za wykroczenie. Kodeks przewiduje wprawdzie karę aresztu lub ograniczenia wolności, ale najczęściej wymierzana jest grzywna od 20 do 500 zł.