Wyścigi na ulicach Oleśnicy. Mieszkańcy oburzeni. Policja zapewnia, że piraci drogowi są jej znani

Red | Red
Wyścigi na ulicach Oleśnicy. Mieszkańcy oburzeni. Policja zapewnia, że piraci drogowi są jej znani

Wielu mieszkańców oznaczało nas dzisiaj w postach na Facebooku i informowało o potrzebie interwencji w sprawie kierowców, którzy urządzają sobie na ulicach miasta wyścigi. – Boimy się wyjść na ulice – usłyszeliśmy od kilku osób.

Po sieci krążą zarówno opinie oburzonych oleśniczan, jak i nagrania. Między innymi pomarańczowego BMW, które „z hukiem” przemieszcza się uliczkami wokół oleśnickiego rynku. – Byłam świadkiem, jak ten samochód przemieszcza się na odcinku od Lwowskiej w stronę Skłodowskiej-Curie, widziałam też jak drugi ustawia się obok i jadąc obok urządzają sobie wyścigi – denerwuje się nasza czytelniczka. Wśród wygłaszanych opinii pojawiły się głosy o bezczynności oleśnickiej policji.

– Ten temat jest nam znany i z całą mocą podkreślam, że nie pozostajemy bezczynni – zapewnia Bernadeta Pytel z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy. – W sprawie ostatnich przejazdów jednego z tych samochodów są złożone cztery wnioski do Sądu Rejonowego w Oleśnicy o ukaranie kierowcy. Dwa z nich są już przez sąd procedowane – mówi policjantka i zapewnia, że kierowcy innych pojazdów zostali już ukarani mandatami karnymi w wysokości 1000 i 500 zł.

Bernadeta Pytel ustosunkowuje się też do przejazdów, które zakłócają ciszę mieszkańców. – W kilku przypadkach zabieraliśmy właścicielom aut dowody rejestracyjne, ale po kilku dniach dokumenty wracały do kierowców, bo tłumiki, które robią tyle hałasu spełniają normy, mają licencje, to nie są samoróbki, choć zapewniam, że stany techniczne tych samochodów są przez nas weryfikowane – wyjaśnia. Policjantka podkreśla również, że każdorazowo mieszkańcy mogą zgłaszać takie zdarzenia na numer alarmowy policji.

zdjęcie ilustracyjne

Udostępnij:
REKLAMA