Wracamy do sprawy z ul. Armii Krajowej. Policja interweniuje i apeluje do mieszkańców: Potrzebujemy oficjanych zgłoszeń

Red | Red
Wracamy do sprawy z ul. Armii Krajowej. Policja interweniuje i apeluje do mieszkańców: Potrzebujemy oficjanych zgłoszeń
Nie cichną echa wokół uciążliwych sytuacji, do jakich dochodzi na ulicy Armii Krajowej w Oleśnicy. Po medialnych doniesieniach o zakłócaniu porządku i "obozowiskach" z mebli ze śmietnika, głos zabrała oleśnicka policja. Mundurowi zapewniają, że znają problem i reagują na bieżąco, ale do skutecznego wyeliminowania zjawiska potrzebują ścisłej współpracy z samymi mieszkańcami.

Temat uciążliwego zachowania grupy osób przebywających w rejonie osiedli przy ul. Armii Krajowej budzi spore emocje. Mieszkańcy skarżą się na nocne hałasy i znoszenie gabarytów pod budynki. Po naszych publikacjach Komenda Powiatowa Policji w Oleśnicy odniosła się do sprawy, wyjaśniając, jak wyglądają ich dotychczasowe działania.

Fotele ze śmietnika zniknęły po interwencji

Policja potwierdza, że posiada wiedzę na temat zgłaszanych uciążliwości, a funkcjonariusze regularnie patrolują ten rejon. Jak informują mundurowi, reagują na każdy sygnał.

Do konkretnej interwencji doszło na początku tego tygodnia. W poniedziałek, 13 kwietnia, dzielnicowy odpowiedzialny za ten rejon otrzymał anonimowy telefon. Zgłoszenie dotyczyło zakłócania porządku poprzedniego wieczora oraz rozstawionych na zewnątrz mebli.

Dzielnicowy natychmiast udał się na miejsce. Wylegitymował zebrane tam osoby i kategorycznie nakazał uprzątnięcie pozostawionych gabarytów. Interwencja przyniosła skutek – wskazane przedmioty, w tym fotele przyniesione z okolicznych wiat śmietnikowych, zostały przez te osoby usunięte. Mundurowi podejmowali również stosowne kroki prawne wobec jednego z mieszkańców budynku, którego zachowanie było wyjątkowo uciążliwe.

Bez oficjalnego zawiadomienia policja ma „związane ręce”

Choć policja reaguje na wezwania, w oświadczeniu przesłanym przez mł. asp. Karolinę Walczak, oficera prasowego KPP w Oleśnicy, pojawia się bardzo ważny problem natury prawnej.

Okazuje się, że do tej pory nie wpłynęło ani jedno formalne zawiadomienie w tej sprawie – nie złożyli go ani poszkodowani sąsiedzi, ani zarządca spółdzielni.

– Należy podkreślić, że przepisy dotyczące zakłócania spokoju i porządku publicznego w praktyce ograniczają możliwości działania policji w sytuacji braku zgłoszenia od osoby pokrzywdzonej – tłumaczy mł. asp. Karolina Walczak.

Samo nałożenie mandatu podczas interwencji często nie przynosi długotrwałych rezultatów i problem po kilku dniach wraca. Aby służby mogły zadziałać radykalnie i skierować sprawę do sądu, niezbędna jest formalna ścieżka.

Apel do mieszkańców

W związku z tą sytuacją, oleśnicka policja wystosowała apel:

  • Jeśli jesteś świadkiem lub ofiarą zakłócania porządku publicznego, nie ograniczaj się tylko do anonimowych telefonów.
  • Zgłoś naruszenie bezpośrednio na komendzie. To jedyny sposób, aby mundurowi mogli sporządzić odpowiednią dokumentację procesową.
  • Tylko oficjalne zeznania świadków i pokrzywdzonych pozwalają na skierowanie wniosku o ukaranie do sądu, co z reguły wiąże się z dużo surowszymi konsekwencjami dla sprawców.

Policja zapewnia jednocześnie, że ulica Armii Krajowej nie zostaje pozostawiona sama sobie. Zarówno patrole interwencyjne, jak i dzielnicowy otrzymali wytyczne dotyczące dalszego, wnikliwego monitorowania i kontrolowania tego rejonu miasta.

Udostępnij:
REKLAMA