Wiceprezes PiS i była marszałek Sejmu Elżbieta Witek na spotkaniu w Oleśnicy
Rozmowa toczyła się wokół najważniejszych ogólnopolskich tematów, począwszy od stanu państwa po opiekę zdrowotną, a nawet wybór na marszałka Włodzimierza Czarzastego. Prowadzący Maciej Sycianko właśnie od tego wątku rozpoczął spotkanie, przypominając, że gdy na początku lat 80. Elżbieta Witek, jako młoda nauczycielka, wstępowała do Solidarności, Czarzasty rozpoczynał swoją karierę z PZPR. – Komuna wraca, nikomu się to chyba nawet w najczarniejszych snach nie śniło – skomentowała Elżbieta Witek. – Czarzasty jako wicemarszałek to policzek dla wszystkich walczących o wolność Polski.
Podczas swojego wystąpienia wiceprezes PiS krytykowała rządy Donalda Tuska. Mówiła o fatalnym stanie finansów państwa, o tym, że kolejne przywileje będą Polakom odbierane. – Będą zabierać, bo szukają oszczędności, a mogliby je znaleźć m.in. w telewizji publicznej. będącej od dwóch lat w likwidacji – mówiła. – Nie znam żadnej innej firmy, która jest w likwidacji i dostaje wielomilionowe wsparcie od rządu. Ciągle pracują, ciągle nadają, ciągle jest ta propaganda, której nie da się ani słuchać, ani oglądać. Stąd też nasze objazdy, które są m.in. po to, by obalać te wszystkie kłamstwa, manipulacje, półprawdy, w które wielu Polaków wierzy.

Elżbieta Witek odniosła się też do sytuacji zewnętrznej Polski, związanej z jej bezpieczeństwem. – Mamy coraz więcej sytuacji, które zagrażają bezpieczeństwu Polaków. Najbardziej narażeni są obywatele mieszkający we wschodniej Polsce – powiedziała. – Tymczasem na terenie kraju coraz pewniej działają dywersanci, którzy są na usługach Rosji, którzy sobie bez problemu do naszego kraju wjeżdżają i potem z niego wyjeżdżają. Gdzie są służby? Czy my możemy się czuć bezpiecznie? Ja się bezpiecznie nie czuję, bo ABW, CBA czy policja nie są wykorzystywane do tego, do czego zostały powołane, ale do walki z opozycją, do inwigilacji obywateli i dziennikarzy.
W części pytań od uczestników spotkania pojawiły się m.in. kwestie Ukraińców przebywających w Polsce oraz ewentualnej koalicji PiS z Konfederacją po wyborach w 2027 roku.

– Ukraińcy są nam potrzebni, bo Polacy nie są w stanie wypełnić luki na rynku pracy – to nie ulega wątpliwości. Nie ma jednak mowy o ulgach dla nich innych niż mają Polacy – podkreśliła Witek, która odniosła się też do kwestii ewentualnych koalicji. – Na dwa lata przed wyborami żadna partia nie powie, że chciałaby z inną współrządzić, bo to byłby strzał w kolano, ale oczywiście bliskie są nam ugrupowania z prawej strony sceny politycznej.
Wiceprezes PiS przyznała, że chętnie usiadłaby do dyskusji z Konfederacją, by ustalić to, co ich łączy, a gdzie są rozbieżności. – Na pewno łączy nas rodzina, podejście do aborcji, ale dzielą sprawy gospodarcze, a szczególnie kwestia podatków. Konfederacja mówi o ich zniesieniu, a to są mrzonki. Nie ma państwa bez podatków. Nie zgadzamy się też na prywatyzację służby zdrowia ani na płatne studia – powiedziała, dodając też, że w PiS zachowanie młodego posła do starszego parlamentarzysty zawsze jest pełne szacunku. – Dlatego potępiam zachowanie pana Mentzena do Jarosława Kaczyńskiego, który całe swoje życie poświęcił Polsce – podsumowała.