Trzy akty oskarżenia za groźby i hejt wobec Gizeli Jagielskiej
Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, groźby wobec doktor Jagielskiej nasiliły się po tym, jak w marcu 2025 roku wykonała aborcję w dziewiątym miesiącu ciąży u pacjentki, której dziecko cierpiało na nieuleczalną łamliwość kości. Sprawa wywołała medialną i polityczną burzę – w tym czasie prawicowy europoseł Grzegorz Braun wtargnął do szpitala, przetrzymując lekarkę przez kilkadziesiąt minut. Wrocławska prokuratura planuje postawić mu zarzuty jeszcze w styczniu 2026.
Trzy osoby, które wysyłały maile z groźbami i obelgami, zostały już oskarżone – jedna sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Głogowie, dwie pozostałe w Oleśnicy. Prokuratura zarzuca im groźby karalne, w tym pobicia, uszkodzenia ciała, a nawet zabójstwa, a także zniesławienie i znieważenie personelu szpitala. Oskarżeni nie kwestionują, że wysyłali maile, ale twierdzą, że były one wyrazem protestu przeciwko aborcji.
Zatrzymanie księdza Grzegorza i dwóch innych mężczyzn wzbudziło kontrowersje. Duchowny został przesłuchany i zwolniony, a kuria w specjalnym oświadczeniu krytykowała działania policji i prokuratury, określając je jako niewspółmierne i represyjne.
Obecnie wszystkie trzy sprawy trafiły do sądu. Za przestępstwo gróźb karalnych grozi nawet do 3 lat więzienia, natomiast za znieważenie i zniesławienie – możliwe kary prac społecznych.
źródło: Gazeta Wyborcza