Trzecia próba przesłuchania europosła bez skutku. Grzegorz Braun znów nie stawił się w prokuraturze
Już dzień wcześniej do prokuratury wpłynął wniosek o usprawiedliwienie nieobecności polityka. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Damian Pownuk, z pisma wynikało, że Braun – z uwagi na obowiązki związane z pełnieniem mandatu europosła – nie może stawić się na przesłuchaniu w wyznaczonym terminie.
Jednocześnie wskazał propozycje innych dat, w których mógłby zostać przesłuchany. Prokuratura zapowiada, że nowy termin zostanie wyznaczony – prawdopodobnie jeszcze w marcu.
Rzecznik przyznał, że uzasadnienie było lakoniczne i nie precyzowało, o jakie konkretnie obowiązki chodzi. Tego dnia w Parlament Europejski nie odbywało się posiedzenie plenarne. Z kalendarza wynikało, że był to dzień przeznaczony na spotkania przedstawicieli frakcji oraz pojedyncze wydarzenia, w tym konferencję prasową części europosłów. Braun jest deputowanym niezrzeszonym.
Ograniczone możliwości prokuratury
Prokuratura podkreśla, że w obecnej sytuacji ma ograniczone narzędzia działania. Bez zgody Parlamentu Europejskiego nie jest możliwe zatrzymanie ani przymusowe doprowadzenie europosła. Aby było to realne, śledczy musieliby wystąpić o odrębną zgodę.
Jak zapowiedziano, jeśli polityk nie stawi się na kolejny termin bez odpowiedniego usprawiedliwienia, prokurator będzie mógł rozważyć skierowanie wniosku o zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie.
Sześć planowanych zarzutów
Śledczy zamierzają ogłosić Braunowi sześć zarzutów. Cztery z nich dotyczą wydarzeń z kwietnia 2025 roku, kiedy – jako kandydat w wyborach prezydenta RP – wtargnął wraz ze swoimi zwolennikami do szpitala w Oleśnicy. W gabinecie miało dojść do kilkudziesięciominutowego przetrzymywania lekarki Gizeli Jagielskiej.