Tłumy jak na pochodzie i przyrodnicze cuda. Majówka w Parku Nad Stawami
Według relacji Mazurkiewicza, park w majowe święta przypominał trasę wielkiego, trzydniowego pochodu pieszo-rowerowego. Ogromna frekwencja to jasny sygnał dla władz miasta: Park Nad Stawami stał się dla oleśniczan za ciasny.
Aktywista apeluje o konkretne kroki, a więc rozszerzenie terenów rekreacyjnych i wykorzystanie terenu za tzw. „kolorowym mostkiem”, nowe nasadzenia (zamiast kolejnych inwestycji deweloperskich i „apartamentów parkowych”, mieszkańcy potrzebują cienia i drzew), ochronę zielonych płuc miasta przed zabudową jest kluczowa dla komfortu życia w Oleśnicy.
Mimo tłumów, miejski ekosystem radzi sobie zaskakująco dobrze. Na stawie trwa właśnie prawdziwy „baby boom”, który zwiastuje wyjątkowy rok dla oleśnickiej fauny. – To naprawdę świetny rezultat przyrodniczy, biorąc pod uwagę, że od rana do nocy spacerują tu mieszkańcy – podkreśla Mazurkiewicz.
W trzcinach życie tętni coraz intensywniej, a na wodzie pojawił się już pierwszy młody pisklak gęgawy. Choć lęg jest obecnie nieliczny – co prawdopodobnie wynika z majowych przymrozków – obserwacje wskazują, że wkrótce maluchów powinno być znacznie więcej.
Równie obiecująco wygląda sytuacja u łabędzi, gdzie samica cierpliwie wysiaduje jaja i troskliwie opiekuje się gniazdem, zapowiadając szybkie pojawienie się gromadki młodych pływających pod jej skrzydłami. Prawdziwą sensacją ornitologiczną jest jednak obecność par głowienek i czernic. Fakt, że kaczki te nie odleciały i nadal trzymają się razem, daje realną nadzieję na pierwszy w historii Oleśnicy lęg tych gatunków.
