Śledztwo ws. aborcji w szpitalu w Oleśnicy. Prokuratura bada legalność zabiegu

Red | Red
Śledztwo ws. aborcji w szpitalu w Oleśnicy. Prokuratura bada legalność zabiegu
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi śledztwo w sprawie przerwania ciąży w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy - poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową prok. Karolina Stocka-Mycek. Postępowanie dotyczy zabiegu u pacjentki, którego wcześniej odmówił szpital w Pabianicach, za co został ukarany przez NFZ.

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo, które dotyczy zabiegu przerwania ciąży w 2023 r. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prokurator Karolina Stocka-Mycek poinformowała PAP, że postępowanie toczy się w sprawie czynów opisanych w art. 152 par. 1 i 2 Kodeksu karnego. Są to: przerwanie ciąży za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny (kara do trzech lat pozbawienia wolności) oraz pomoc w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów (taki sam wymiar kary).

– W toku śledztwa uzyskano pełną dokumentację medyczną i aktualnie planowane jest przesłuchanie w charakterze świadków personelu medycznego szpitala w Oleśnicy – przekazała Stocka-Mycek. Poinformowała też, że pokrzywdzoną jest kobieta, której wcześniej szpital w Pabianicach odmówił wykonania zabiegu.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła Fundacja Życie i Rodzina. – Wskazujemy, że aborcja została wykonana w celu ratowania zdrowia psychicznego. Jednak jej efektem było raczej pogorszenie stanu matki, a nie jego polepszenie” — poinformowała we wrześniu 2024 r. – Wnosimy o sprawdzenie dokumentacji medycznej w Pabianicach i Oleśnicy i znalezienie odpowiedzialnych za decyzję i przeprowadzenie aborcji. W świetle wiedzy medycznej jest jasne, że aborcja nie pomaga matkom. Ustalenia w tej konkretnej sprawie potwierdzają, że kobieta nie doznała poprawy stanu psychicznego.

Jagielska nadal pracuje

Gizela Jagielska, ginekolożka i dotychczasowa zastępczyni dyrektora ds. medycznych szpitala w Oleśnicy, złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Jak podkreśla, jej decyzja nie jest związana z toczącym się śledztwem dotyczącym aborcji w tej placówce. Jagielska zapewnia, że nadal pracuje w szpitalu jako lekarz.

– Złożyła prośbę do pani dyrektor o zmianę funkcji i zakresu wykonywanych przez siebie obowiązków, co zostanie przez panią dyrektor rozpatrzone i w stosownym terminie pani wicedyrektor przekazane – powiedział główny księgowy szpitala Paweł Nakonieczny.

W rozmowie z PAP Jagielska zaznaczyła, że jej decyzja nie miała związku ze śledztwem wszczętym przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu w sprawie wykonanego zabiegu przerwania ciąży. -Nawet o nim nie słyszałam – stwierdziła lekarka.

Udostępnij:
REKLAMA