REKLAMA

Sejm debatuje nad zniesieniem limitu kadencji w samorządach

Red | Red
Sejm debatuje nad zniesieniem limitu kadencji w samorządach
Jak informuje OKO.press, w koalicji rządzącej narasta spór wokół propozycji zniesienia ograniczenia liczby kadencji w samorządach. Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego, zakładający odejście od zasady maksymalnie dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, został zgłoszony przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Poparcia dla tej inicjatywy nie deklarują jednak ani koalicyjna Polska 2050, ani Prawo i Sprawiedliwość, a dodatkowo nad ustawą ciąży zapowiedź weta prezydenta Karola Nawrockiego.
REKLAMA

Podczas debaty w Sejmie 8 stycznia 2026 roku ostro krytykował projekt przewodniczący koła Razem Adrian Zandberg.
– „Chcecie zabetonować władzę na poziomie lokalnym, bo do tego to się sprowadza” – mówił. Jak dodał, „kadencyjność jest absolutnym minimum, którego potrzebujemy, żeby temu zabetonowaniu władzy przeciwdziałać”.

Limit dwóch kadencji w samorządach wprowadzono w 2018 roku, za rządów PiS, jednocześnie wydłużając kadencję z czterech do pięciu lat. Zdaniem PSL rozwiązanie to nie odpowiada na realne problemy samorządów, a w praktyce osłabia lokalną demokrację. Ludowcy argumentują, że ograniczenie kadencyjności pozbawia wyborców prawa do ponownego wyboru sprawdzonych i cieszących się zaufaniem włodarzy.

– „Chcemy znieść ograniczenie kadencyjności. Ograniczenie liczby kadencji oznacza w praktyce pozbawienie wyborców prawa do ponownego wyboru osoby, którą darzą zaufaniem” – przekonywał sprawozdawca projektu, poseł PSL Mirosław Adam Orliński.

Do sprawy odnosił się również wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który już w październiku zapowiadał, że jeśli zniesienie dwukadencyjności w samorządach nie dojdzie do skutku, będzie popierał zmianę konstytucji i wprowadzenie ograniczeń liczby kadencji dla parlamentarzystów.

PSL oraz część samorządowców podnoszą także argument niekonstytucyjności obecnych przepisów. Wskazują, że Konstytucja RP nie przewiduje ustawowego ograniczenia liczby kadencji lokalnych władz. Ten wątek był szeroko dyskutowany podczas debat samorządowych jesienią 2025 roku.

Odmienne stanowisko prezentują eksperci z Sieci Watchdog Polska, którzy podkreślają, że ograniczenie liczby kadencji nie odbiera obywatelom praw wyborczych, a jedynie je równoważy. – „Ograniczenie kadencji wpisuje się w konstytucyjną wartość demokracji rozumianej jako rządy obywateli” – argumentują, wskazując na znaczenie rotacji władzy i zapobieganie jej nadmiernej koncentracji.

W powiecie oleśnickim pozostawienie zasady dwukadencyjności oznaczałoby w kolejnych wyborach odejście m.in. wójta Marcina Kasiny, burmistrza Pawła Czulińskiego, wójta Artura Cioska oraz burmistrza Piotra Sawickiego.

Jak zauważa OKO.press, wobec sprzeciwu części koalicji i zapowiadanego prezydenckiego weta, przyszłość projektu PSL pozostaje niepewna. Spór o kadencyjność może stać się jednym z najpoważniejszych testów jedności obozu rządzącego w obszarze reform samorządowych.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA