REKLAMA

„Rak to nie wyrok”. Iza Rasała dzieli się osobistymi przemyśleniami o walce z chorobą

Red | Red
„Rak to nie wyrok”. Iza Rasała dzieli się osobistymi przemyśleniami o walce z chorobą
Codziennie toczę walkę, wstaję z kolan, poprawiam koronę i mówię sobie: dasz radę, bo żyjesz - mówi Iza.
Dziś swoimi poruszającymi przemyśleniami na temat walki z nowotworem podzieliła się Iza Rasała – przedsiębiorczyni i właścicielka Kliniki Słoika. Jej szczera, osobista wypowiedź to głos osoby, która chorobę nowotworową poznała z perspektywy pacjenta i która postanowiła dać innym nadzieję, siłę oraz odwagę.
REKLAMA

Jak podkreśla, pierwszą i najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest fakt, że rak to nie wyrok. Równie istotna jest profilaktyka, która – jak zaznacza – naprawdę ma sens. W jej przypadku kluczową rolę odegrało samobadanie, które pozwoliło na wczesną reakcję.

W swoim przekazie Iza Rasała zwraca także uwagę na ogromne znaczenie wsparcia. – Nie jesteś sam, szukaj pomocy – podkreśla, przypominając, że walka z chorobą nie musi i nie powinna odbywać się w samotności. Ważnym elementem jej przesłania jest także apel o życie pełnią życia – „Żyj z całych sił”.

Szczególnie poruszające są jej słowa opisujące momenty spędzone na sali operacyjnej. Z perspektywy pacjenta – jak mówi – wracają wtedy wspomnienia dobrych chwil, tych, dla których chce się żyć. Wszystko inne traci znaczenie. – Zamykasz oczy, odlatujesz i masz nadzieję, że gdy się obudzisz, jeszcze bardziej wyciśniesz z życia to, co dla Ciebie ważne – dzieli się swoimi doświadczeniami.

Iza przyznaje tez, że choć stara się „spadać jak kot na cztery łapy”, wyciągać wnioski i iść naprzód po lepsze jutro, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Choroba zostawia ślad, który powraca każdego dnia. – Codziennie toczę walkę, wstaję z kolan, poprawiam koronę i mówię sobie: dasz radę, bo żyjesz – podkreśla.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA