Radny krytykuje nieobecność zarządu na sesji powiatu: Puste krzesła to najgorsza wizytówka samorządu

Red | Red
Radny krytykuje nieobecność zarządu na sesji powiatu: Puste krzesła to najgorsza wizytówka samorządu
Radny miejski Pawel Bielański w krytyczny sposob ocenił piątkową sesję Rady Powiatu Oleśnickiego. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Oleśnickiego wzbudziła duże emocje. Jednym z jej obserwatorów był radny miejski Paweł Bielański, który w mediach społecznościowych opublikował krytyczny komentarz dotyczący frekwencji radnych oraz nieobecności członków zarządu powiatu.

Radny zwrócił szczególną uwagę na nieobecność członków Zarządu Powiatu Oleśnickiego, którzy – jak podkreślił – mieli podczas sesji przedstawić argumenty dotyczące planowanego odwołania dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnicy Beaty Krzesińskiej.

W swoim wpisie wymienił członków zarządu: starostę Wiolettę Efinowicz, wicestarostę Sławomira Kapicę oraz etatowego członka zarządu Wojciecha Paszkowskiego, a także członków zarządu Marię Susidko i Marcina Grędę. Zdaniem radnego ich obecność mogłaby umożliwić przeprowadzenie sesji, ponieważ – jak zaznaczył – wystarczyłoby, aby na sali pojawiło się jeszcze kilka osób, by osiągnąć wymagane kworum.

W swoim komentarzu Paweł Bielański podkreślił, że udział w sesjach jest ustawowym obowiązkiem radnych, a nie kwestią dobrej woli. Zwrócił również uwagę, że członkowie zarządu pobierają wynagrodzenia i diety finansowane z budżetu powiatu, czyli ze środków publicznych.

Radny skrytykował sytuację, w której – jak ocenił – brak obecności części radnych doprowadził do paraliżu prac rady powiatu. Jego zdaniem nadzwyczajne sesje zwoływane są w sprawach pilnych i ważnych, dlatego frekwencja powinna być w takich przypadkach szczególnie wysoka. – Puste krzesła na sali obrad to najgorsza wizytówka samorządu. Jeśli radni Zarządu nie mają czasu lub ochoty wypełniać mandatu, którym obdarzyli ich wyborcy, to może czas zrzec się funkcji, razem z sowitym wynagrodzeniem. Samorząd to służba, a nie branie pieniędzy za unikanie odpowiedzialności – napisał.

Jednocześnie wskazał, że na sesji pojawiła się Magdalena Wiatr-Przybylska, która – jak podkreślił – była jedyną radną reprezentującą koalicję rządzącą w powiecie.

Udostępnij:
REKLAMA