Radni PiS punktują obóz burmistrza: „Ekonomia to nie zaklęcia, to odpowiedzialność za portfele oleśniczan”
Głównym punktem sporu jest zasadność zaciągania kolejnych zobowiązań w momencie, gdy miasto – według oficjalnych dokumentów – dysponuje nadwyżką budżetową. – Nikt nie kwestionuje istnienia kredytów jako takich. Problemem jest moment i skala. Jeśli Miasto ma nadwyżkę na poziomie ok. 6,9 mln zł, to pojawia się zasadnicze pytanie: gdzie jest realna konieczność sięgania po dodatkowe 16 mln zł? To nie jest »niezrozumienie ekonomii«, jak sugerują nasi koledzy z klubu burmistrza. To jest podstawowe pytanie o racjonalność decyzji – czytamy w stanowisku radnych PiS.
Dług to mniej pieniędzy na przyszłe inwestycje
Radni PiS uderzają również w narrację o „bezpiecznym zadłużeniu”, przypominając, że każdy dług trzeba spłacić wraz z odsetkami. Argumenty o tym, że „zawsze się zadłużaliśmy i zawsze spłacaliśmy”, nazywają prostą drogą do spirali zobowiązań. – Każda złotówka wydana na obsługę długu to złotówka mniej na nowe drogi, oświetlenie czy chodniki w przyszłości – piszą.
Radni PiS wytykają, że skoro obóz burmistrza sam przyznaje, iż pożyczka „może nie zostać zaciągnięta w całości”, to uchwalanie jej w maksymalnym wymiarze jest tworzeniem „wygodnego marginesu”, a nie precyzyjnym planowaniem.
„Naszą rolą jest patrzeć władzy na ręce”
W odpowiedzi na zarzuty o „niezrozumienie finansów”, radni Prawa i Sprawiedliwości odpowiadają krótko: to próba przykrycia braku merytorycznych odpowiedzi na konkretne pytania.
„Rolą radnych nie jest bezrefleksyjne przyklepywanie decyzji burmistrza, tylko patrzenie władzy na ręce. I dokładnie to robimy. Możecie mówić o »dobrych rękach«. My wolimy mówić o twardych liczbach, konsekwencjach i odpowiedzialności. Bo rozwój miasta to nie hasło – to decyzje, które mieszkańcy będą odczuwać przez lata” – podsumowują radni.