Prokuratura bada akcję pod patronatem Beaty Kempy. Chodzi o dary dla dzieci z Syrii
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi postępowanie w związku z zawiadomieniem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Warszawie. Chodzi o możliwość popełnienia przestępstwa podczas akcji humanitarnej „Plecak dla Aleppo”, która odbywała się pod patronatem europosłanki Beaty Kempy – podaje Gazeta.pl.
Portal NaTemat.pl przypomina z kolei, że w ramach akcji uczniowie dolnośląskich szkół zbierali tornistry, które miały trafić do potrzebujących dzieci w Syrii. Tak się jednak podobno nie stało. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych jest przekonany, że to patronująca akcji Beata Kempa oraz współpracujący z nią księża odpowiadają za to, że zbierane rzeczy nie trafiły do ogarniętego wojną kraju.
NaTemat.pl przypomina także, że sprawę wcześniej ujawniła „Gazeta Sycowska”. Podawała, że zebrane dary ostatecznie trafiły do jednego z kościołów. Wcześniej miesiącami miały leżeć w magazynie. Beata Kempa odpierała zarzuty i zagroziła pozwami. „Wobec kłamliwego artykułu Gazety Sycowskiej, powielanego przez inne portale oświadczam, że sprawę kieruje do Sądu o naruszenie dóbr osobistych i pomówienie” – oświadczyła na Twitterze.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała jedynie, że postępowanie jest w toku, a dodatkowe informacje nie są udzielane.