Policja miała prawo strzelać do bandyty
„Gazeta Wrocławska” informuje o decyzji Prokuratury Okręgowej. Chodzi o tragiczne zdarzenia z końca 2017 roku. W starciu antyterrorystów i bandytów zginął wówczas funkcjonariusz pochodzący z Oleśnicy.
Umorzono jeden z wątków śledztwa w sprawie dramatycznych wydarzeń w Wiszni Małej pod Wrocławiem. – W grudniu 2017 roku, podczas policyjnej akcji, zastrzelony został wrocławski antyterrorysta. Zginął też bandyta, który wcześniej śmiertelnie postrzelił policjanta – informuje „Wrocławska”. – Kilka dni temu prokuratura umorzyła sprawę zabicia bandyty. Policjanci nie złamali prawa, strzelając do Łukasza W. Bo to on wcześniej otworzył ogień do oddziału antyterrorystów, którzy go chcieli zatrzymać. Wciąż toczy się śledztwo, które ma wyjaśnić czy nie doszło do przekroczenia uprawnień w związku z policyjnymi działaniami w Wiszni Małej.
Podczas próby zatrzymania przestępcy, okradającego bankomaty, zginął Mariusz Koziarski z Oleśnicy. – Krytycznej nocy z 2 na 3 grudnia 2017 roku grupa szturmowa z wrocławskiego pododdziału antyterrorystycznego policji podchodziła do bankomatu w Wiszni Małej – informuje „Gazeta Wrocławska”. – W środku był mężczyzna, którego policjanci mieli zatrzymać – uzbrojony w kałasznikowa. Ale policjanci o tym nie wiedzieli. Mężczyzna otworzył ogień. Poważnie ranił jednego funkcjonariusza, a drugiego zastrzelił. Zginął również – od kul policjantów – sam bandyta, który otworzył ogień z karabinu kałasznikowa.