Petycja mieszkańca idzie do kosza? Będzie sprzeciw wobec cięć w powiatowym samorządzie

Red | Red
Petycja mieszkańca idzie do kosza? Będzie sprzeciw wobec cięć w powiatowym samorządzie
Autor petycji domagał się m.in. zmniejszenia diet radnych powiatowych. FOT. STAROSTWO POWIATOWE W OLEŚNICY
Do oleśnickiego starostwa wpłynęła petycja mieszkańca żądającego głębokich zmian organizacyjnych i finansowych we władzach powiatu. Autor pisma domagał się m.in. likwidacji etatu członka zarządu oraz obniżenia pensji i diet do ustawowego minimum. Wiemy już, jak na te postulaty odpowiedzieli urzędnicy. W najbliższy poniedziałek pod obrady samorządu trafi projekt uchwały odrzucający petycję w całości. Do rąk radnych trafiło już obszerne i jednoznaczne uzasadnienie.

Sprawa miała swój początek 20 kwietnia 2026 roku, kiedy to do Starostwa Powiatowego w Oleśnicy oficjalnie wpłynęła petycja. Jej autor sformułował cztery radykalne postulaty, które miały przynieść powiatowi oszczędności.

Wnioskodawca domagał się likwidacji etatu etatowego członka zarządu powiatu, ograniczenia wynagrodzenia starosty, wicestarosty, członka zarządu oraz sekretarza do niezbędnego ustawowego minimum, ograniczenia diet radnych, przewodniczącego rady oraz przewodniczących komisji – również do poziomu ustawowego minimum, a także przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych w zakresie trzech powyższych punktów.

    Komisja Skarg i Wniosków mówi: „Nieuzasadniona”

    Pismo szybko trafiło pod lupy samorządowców. Pod koniec kwietnia przewodniczący Rady Powiatu Jan Bronś, skierował sprawę do komisji skarg, wniosków i petycji. Ta zebrała się 11 maja i nie zostawiła na postulatach mieszkańca suchej nitki, uznając petycję za całkowicie nieuzasadnioną.

    Do projektu uchwały, który został już przekazany radnym, dołączono szczegółowe uzasadnienie przygotowane przez Iwonę Pasek. Komisja punkt po punkcie odpiera zarzuty i argumentuje, dlaczego cięcia są niemożliwe i szkodliwe dla funkcjonowania powiatu.

    Dlaczego władza nie chce obniżek?

    Urzędnicy tłumaczą, że stanowisko etatowego członka zarządu powiatu zostało utworzone w pełni legalnie i jest kluczowe dla „sprawnej realizacji zadań wykonywanych przez organ wykonawczy”. Komisja stwierdziła wprost, że nie ma żadnych podstaw do jego likwidacji.

    W kwestii ograniczenia pensji starosty czy sekretarza, a także diet samych radnych, uzasadnienie wskazuje, że obecne stawki mieszczą się w granicach prawa i centralnych rozporządzeń. Co więcej, zdaniem komisji, odzwierciedlają one „zakres wykonywanych obowiązków, wielkość i charakter powiatu oleśnickiego” oraz skalę odpowiedzialności. Pełnienie funkcji radnego – jak przypomniano – to nie tylko sesje, ale i stała praca w komisjach.

    Autor petycji chciał, aby o zarobkach władzy wypowiedzieli się mieszkańcy. Tu jednak urzędnicy zasłonili się przepisami. Wskazano, że ustalanie wynagrodzeń to wyłączna kompetencja organów powiatu, a prawo nie przewiduje w tym zakresie obowiązku pytania obywateli o zdanie. „Nie planuje się prowadzenia konsultacji” – ucięto krótko.

    Decyzja w poniedziałek

    Stanowisko komisji skarg, wniosków i petycji jest jednoznaczne – rekomenduje ona Radzie Powiatu odrzucenie wniosku mieszkańca.

    Wszystko wskazuje na to, że poniedziałkowe głosowanie będzie jedynie formalnością. W projekcie uchwały, pod którym podpisał się Przewodniczący Rady Jan Bronś, zapisano bowiem, że „Rada Powiatu przyjmuje stanowisko i uzasadnienie Komisji jako swoje”. Jeśli uchwała przejdzie, petycja ostatecznie wyląduje w koszu, a przewodniczący jedynie powiadomi wnoszącego o negatywnym sposobie jej załatwienia.

    Udostępnij:
    REKLAMA