Oleśnica się korkuje. Mieszkańcy wskazują na efekt zagęszczonej zabudowy
Chodzi o odcinek między rondem im. św. Jana Pawła II a rondem Żołnierzy Wyklętych. Zdaniem autora wpisu obecne utrudnienia to dopiero początek większych problemów.
Jak podkreśla Mazurkiewicz, za Feniksem do nowej, zwartej zabudowy wprowadza się właśnie około stu nowych lokatorów – a wraz z nimi ich samochody. Kolejne dziesiątki rodzin mają zamieszkać tam już wkrótce. – W każdej wolnej parceli planowana jest, trwa lub kończy się budowa. Ściśle zwarta zabudowa, sam beton. To oszczędne w utrzymaniu i generuje wysoki budżet z podatków. Problemy komunikacyjne w betonozie to norma – pisze mieszkaniec.
W jego opinii miasto stawia na intensywną zabudowę wielorodzinną kosztem infrastruktury społecznej i terenów zielonych. Wskazuje, że za Feniksem mogłyby powstać: przychodnia, przedszkole, szkoła, parking czy skwer. Podobnie – jak twierdzi – teren za szpitalem mógł zostać przeznaczony na cele publiczne.
Co ze Spacerową?
W emocjonalnym wpisie pojawia się także wątek wycinki parku z pomnikiem przyrody przy ul. Spacerowej. – Wytnie się teraz park, bo wszystkie miejsca zostały sprzedane – alarmuje autor.
W jego ocenie Oleśnica zmierza w stronę „sypialni Wrocławia”, zdominowanej przez betonowe osiedla i rosnące korki. Jednocześnie podkreśla: – Nie pozwólcie sobie wmówić, że to wasza wina, bo stać was na samochód.
Mazurkiewicz ostrzega też, że narastające problemy parkingowe mogą doprowadzić do wprowadzenia w przyszłości Strefy Płatnego Parkowania, o którą – jak ironicznie zauważa – mieszkańcy „sami będą się prosić”.
Głosy w dyskusji
Pod wpisem pojawiły się komentarze – zarówno popierające tezę o „betonozie”, jak i wskazujące na inne przyczyny problemów.
Radny Paweł Bielański:
– Dokładnie tak to wygląda. Mówiłem o tym na sesji Rady Miasta kilkukrotnie. Zagęszczenie zabudowy wielorodzinnej w centrum miasta będzie pogarszać komfort życia dotychczasowych mieszkańców. Próbowano mi wówczas wmawiać, że to rozwój miasta, a ja chcę to zahamować.
Radny Dawid Galik:
– Budujmy więcej parkingów i nie priorytetyzujmy dróg rowerowych – reaktor wytrzyma.
Kamil Zaborski zwraca uwagę na aspekt organizacji ruchu: – W tym miejscu w szczycie takie korki to akurat norma. Światła skutecznie blokują rondo Żołnierzy Wyklętych. Ale fakt – oblepianie każdego wolnego skrawka kolejnymi patodewelopmentami na pewno nie pomoże takim lokalizacjom.
Andżelika Grosser dodaje: – Zawsze w tym mieście były korki. Po godz. 7 rano i po 16 przejechać to jakiś dramat.