Nie ma chętnych na mandat po Beacie Kempie

Red | Red
Nie ma chętnych na mandat po Beacie Kempie

Podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego Beata Kempa zdobyła mandat, a to wiąże się z ze złożeniem mandatu poselskiego. Kto obejmie go po posłance i minister z Sycowa?

Okazuje się, że na kilka tygodni przed wyborami do Sejmu, brakuje chętnych. Pierwszy w kolejce do przejęcia mandatu po Beacie Kempie starosta oławski Zdzisław Brezdeń zdecydował przed weekendem, że nie obejmie mandatu. – Uzyskał w wyborach parlamentarnych w 2015 r. w okręgu wrocławskim siódmy wynik na listach Prawa i Sprawiedliwości zdobywając 5521 głosów czyli najwyższy nie objęty mandatem poselskim – pisze „Gazeta Wrocławska”. –  Starosta wytłumaczył się, że chce dokończyć kilka rozpoczętych już projektów w swoim powiecie.

Odmówiła także następna w kolejce Małgorzata Calińska – Mayer. – Zostałam powiadomiona przez marszałka Sejmu RP o powierzeniu mi mandatu poselskiego. Jest to dla mnie wielki zaszczyt. Po głębokim zastanowieniu się, biorąc pod uwagę bardzo krótki okres do zakończenia Sejmu i moje bardzo duże zaangażowanie w prace Sejmiku Wojewódzkiego, jako jego radna postanowiłam w chwili obecnej nie przyjąć tego mandatu, co nie oznacza rezygnacji z kandydowania na całą kadencję – poinformowała „Wrocławską” Małgorzata Calińska-Mayer.

„Gazeta Wrocławska” przypomina też, że następny w kolejce po mandat po Beacie Kempie jest Andrzej Jaroch. – Wrocławski polityk PiS i nauczyciel akademicki, ma teraz twardy orzech do zgryzienia. Podobnie jak Calińska – Mayer, zdobył jesienią mandat radnego w Sejmiku Dolnośląskim i pełni nim funkcję przewodniczącego – pisze dziennik.

Możliwe jest też, że mandat nie zostanie przyjęty przez żadnej z pozostałych osób. Wtedy miejsce w Sejmie pozostaje nieobsadzone.

Udostępnij:
REKLAMA