Morze plastikowych butelek przy kładce kolejowej
Dla wielu mieszkańców Oleśnicy kładka jest kluczowym elementem codziennej drogi do pracy czy szkoły. Niestety, od dłuższego czasu przejście tą trasą wiąże się z przykrym widokiem. Ogromna ilość porozrzucanych butelek plastikowych i innych odpadów zalega na okolicznych terenach.
– Mieszkańcy idący na pociąg, jak i osoby przyjezdne, przechodząc kładką, zastają taki widok. Ogromna ilość porozrzucanych butelek plastikowych zalega na terenie, który powinien być wizytówką miasta, a nie jego wstydem – podkreśla radny Dawid Jankowski.
Radny zaznacza, że obecny stan rzeczy nie jest sytuacją bez wyjścia. Prawo daje samorządom konkretne narzędzia do walki z niechlujstwem na działkach – nawet jeśli te nie należą bezpośrednio do gminy. Zgodnie z przepisami o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, miasto ma możliwość wezwania zarządcy terenu do jego natychmiastowego uprzątnięcia.
Zdaniem Jankowskiego, kwestia własności gruntu schodzi w tym momencie na dalszy plan, ponieważ priorytetem jest interes publiczny i estetyka miasta. – Niezależnie od tego, czy właściciel działki ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za ten stan – ten bałagan musi zostać usunięty – dodaje radny.
