Przewoźnicy uciekają z Oleśnicy? „W gminie płacimy dziesięć razy mniej”

Red | Red
Przewoźnicy uciekają z Oleśnicy? „W gminie płacimy dziesięć razy mniej”
Wysokie lokalne daniny wypychają przewoźników z miasta? Do Rady Miasta Oleśnicy wpłynął formalny wniosek o obniżenie stawek podatku od środków transportowych. Autor pisma alarmuje, że drastyczne różnice w opłatach pomiędzy miastem a sąsiednią gminą powodują ucieczkę przedsiębiorców i rejestrowanie pojazdów poza granicami Oleśnicy.

Pismo w tej sprawie trafiło 6 października do Rady Miasta Oleśnicy na ręce przewodniczącego Aleksandra Chrzanowskiego. Wnioskodawca domaga się podjęcia działań zmierzających do rewizji i obniżenia obowiązujących stawek – przede wszystkim dla pojazdów wykorzystywanych przez lokalne firmy transportowe (zarówno w przewozie towarów, jak i osób).

Przepaść w stawkach bije po kieszeni

W uzasadnieniu wnioskodawczyni zwraca uwagę, że podatek od środków transportowych stanowi poważny koszt stały funkcjonowania firm branży transportowej. W realiach nieustannie rosnących wydatków na paliwo, wynagrodzenia kierowców, ubezpieczenia, serwis czy opłaty drogowe, każda kolejna podwyżka jest odczuwalna podwójnie.

Największy problem tkwi jednak w bezpośredniej konkurencji z sąsiednimi samorządami. Jak wynika ze złożonego dokumentu, zbyt wygórowane opłaty w mieście zamiast zasilać budżet, przynoszą odwrotny skutek – lokalni przedsiębiorcy uciekają z podatkami.

Na poparcie tego zjawiska przytoczono jaskrawy przykład:

  • roczny podatek od autobusu powyżej 22 miejsc w mieście Oleśnica wynosi 2294 zł,
  • ten sam podatek w wiejskiej gminie Oleśnica to zaledwie 238 zł.

Różnica jest blisko dziesięciokrotna. W przypadku firm posiadających we flocie kilka bądź kilkanaście pojazdów, przeniesienie bazy lub formalne zarejestrowanie aut poza miastem oznacza roczne oszczędności idące w dziesiątki tysięcy złotych.

Pięć konkretnych postulatów

Magdalena Kopecka powołuje się także na wcześniejszą rozmowę z burmistrzem Adamem Horbaczem, który zadeklarował przeanalizowanie problemu. Teraz autorka pisma sformułowała wobec Rady Miasta pięć precyzyjnych żądań. Przeanalizowanie stawek obowiązujących w Oleśnicy na tle sąsiednich gmin i innych porównywalnych samorządów. Sprawdzenie statystyk, czyli weryfikację liczby podatników oraz zarejestrowanych pojazdów objętych podatkiem w Oleśnicy w ostatnich latach.

Zbadanie zjawiska migracji kapitału – ustalenie, czy występuje problem przenoszenia działalności, baz i rejestracji pojazdów do gmin z niższym podatkiem. Przygotowanie projektu uchwały obniżającej stawki podatku od środków transportowych na kolejny rok podatkowy. Zwiększenie konkurencyjności miasta względem ościennych samorządów, przy jednoczesnym zabezpieczeniu interesów budżetu miejskiego.

Chodzi o kompromis i szerszą bazę podatkową

Autorka dokumentu podkreśla, że celem wniosku nie jest wyłącznie ulżenie portfelom przewoźników. Chodzi przede wszystkim o zdrowy rozsądek gospodarczy. Urealnienie i obniżenie stawek w Oleśnicy mogłoby powstrzymać odpływ podatników, a w dłuższej perspektywie – zachęcić nowe podmioty do rejestrowania pojazdów w mieście, co paradoksalnie poszerzyłoby bazę podatkową i zwiększyło łączne wpływy samorządu.

Pismo czeka teraz na procedowanie przez komisje i radnych miejskich. Czy władze Oleśnicy podejmą rękawicę i wyrównają szanse lokalnych przedsiębiorców? Do sprawy będziemy wracać.

Udostępnij:
REKLAMA