Koniec z wolnym za brak kwalifikacji. Od 1 maja rewolucja w przepisach dla krwiodawców

Red | Red
Koniec z wolnym za brak kwalifikacji. Od 1 maja rewolucja w przepisach dla krwiodawców
Mieszkańcy Oleśnicy, Sycowa czy Bierutowa, którzy regularnie oddają krew, muszą przygotować się na spore zmiany. Od 1 maja 2026 roku wchodzą w życie nowe przepisy, które drastycznie zmieniają zasady przyznawania czasu wolnego. Skończy się otrzymywanie całego dnia wolnego w przypadku braku kwalifikacji do donacji.

Do tej pory wielu krwiodawców z naszego powiatu, jadąc np. do punktu w Oleśnicy czy do Wrocławia, mogło liczyć na cały dzień wolny od pracy, nawet jeśli lekarz z powodów zdrowotnych nie dopuścił ich do zabiegu. Od 1 maja 2026 r. to się kończy.

Najważniejsze zmiany:

  • Wolne tylko za realny czas: Jeśli nie zostaniesz dopuszczony do donacji, zwolnienie obejmie wyłącznie czas badań kwalifikacyjnych oraz udokumentowany czas dojazdu i powrotu.
  • Precyzyjne zaświadczenia: Dokument wydany przez centrum krwiodawstwa będzie zawierał dokładne godziny – od momentu pobrania numerka do wyjścia z budynku.
  • Koniec z „pewnym” dniem wolnym: Ryzyko nieprzewidzianej nieobecności w całości spada na barki pracownika.

Problem dla dojeżdżających z mniejszych miejscowości

Nowe przepisy mogą być szczególnie uciążliwe dla mieszkańców miejscowości takich jak Dobroszyce, Twardogóra czy Międzybórz. Choć czas dojazdu jest wliczany do zwolnienia, w praktyce może się okazać, że po wizycie w punkcie krwiodawstwa pracownik będzie musiał wrócić do firmy na ostatnie 2 lub 3 godziny zmiany. – To może prowadzić do absurdalnych sytuacji, gdzie więcej czasu zajmie dojazd i przebranie się w odzież roboczą, niż realna praca, która pozostała do końca dnia – komentują rozgoryczeni dawcy.

Czy dawcy zniechęcą się do pomagania?

Urzędnicy argumentują, że zmiany są konieczne, by wyeliminować nadużycia. Zdarzały się bowiem przypadki osób, które traktowały wizytę w punkcie krwiodawstwa jako sposób na „legalne wagary”, wiedząc wcześniej, że ich stan zdrowia nie pozwala na oddanie krwi.

Jednak dla większości uczciwych dawców to dodatkowy stres. Decyzja o dyskwalifikacji często zapada nagle – wystarczy lekkie przeziębienie, niska hemoglobina czy niewłaściwa dieta w dniu poprzednim. Dla pracownika w systemie zmianowym oznacza to konieczność nagłego powrotu do pracy i tłumaczenia się przed przełożonym, co budzi obawy o chaos organizacyjny w lokalnych zakładach pracy.

Udostępnij:
REKLAMA